Czy niedługo po wejściu do Formuły 1, zespół Cadillaka zostanie sprzedany? Problemy jego właściciela napędzają plotki.
Cadillac – zgodnie z przewidywaniami – zalicza dość trudny start przygody w Formule 1. Bardzo duże problemy z niezawodnością oraz słabe tempo sprawiają, iż o zespole mówi się raczej w negatywnym kontekście.
Teraz doszły do tego problemy właściciela dużej części udziałów w ekipie, Marka Waltera. Szacuje się, iż ma on od 25 do 51% procent zespołu, a zatem może dysponować pakietem kontrolnym.
Pojawiły się wobec niego oskarżenia ze strony Komisji Papierów Wartościowych i Giełd dotyczące nieujawnionych transakcji i wprowadzania w błąd posiadaczy polis. Walter miał przekierować miliardy dolarów z kontrolowanych przez siebie firm ubezpieczeniowych do własnych firm, w tym klubów sportowych. Oprócz Cadillaka ma on bowiem jeszcze udziały m.in. w Los Angeles Dodgers.
Sytuacji mają nie poprawiać wyniki finansowe Cadillaka. Projekt, według wyliczeń serwisu Sportico, w samym 2026 roku stracił około $400 mln, a na zyski trzeba będzie poczekać i to być może długo.
Walter ma chcieć w związku z tym sprzedać udziały za kwotę około 3 miliardów dolarów. Jest to bardzo wysoka wycena bowiem największe zespoły F1 są warte około 5-6 miliardów dolarów. Warto jednak powiedzieć, iż kupienie istniejącej ekipy może być w tej chwili jedyną opcją wejścia do serii, która z roku na rok zyskuje na wartości.
Jak twierdzą media, zainteresowanych zakupem Cadillaka ma być 7 podmiotów. Nie znane ją jednak szczegóły.

2 godzin temu













