Matouš Kameník nie był w stanie wystąpić podczas inauguracji czeskiej Extraligi na torze w Pardubicach. Był jednak obecny na stadionie, ponieważ pomagał swoim klubowym kolegom w parku maszyn. Dało się jednak zauważyć, iż czeski zawodnik ma unieruchomioną prawą rękę. Kameník na łamach portalu speedwaya-z.cz wyznał powody absencji.
– Miałem operację prawego ramienia. Trochę to zaniedbałem, a trzeba było to zrobić raz i porządnie. Jeden zabieg miałem już wcześniej, jednak sprawy się pokomplikowały. Tydzień temu przeszedłem operację w Ołomuńcu. Mam nadzieję, iż teraz wszystko będzie dobrze. – mówi zawodnik klubu z Pardubic
Jak przekazuje sam zawodnik na ten moment jego ręka musi być unieruchomiona przez sześć tygodni. W dalszym ciągu nie jest pewne czy Kameník wróci do jazdy w 2026 roku.
– Na razie muszę mieć unieruchomioną rękę przez sześć tygodni. Potem zobaczymy, jakie postępy będą przez rehabilitację. Mam nadzieję, iż pod koniec sezonu będę mógł już wyjechać na tor. Na pewno chciałbym to zrobić jeszcze w tym roku, ale zobaczymy.
Kibice w Polsce czeskiego zawodnika kojarzyć mogą szczególnie z Ekstraliga Campu, ale i U24 Ekstraligi. W naszym kraju Kameník był zawodnikiem Orlen Cellfast Wilków Krosno w 2023 roku, zaś w 2024 roku Falubazu Zielona Góra. Najwięcej swoich możliwości na polskich torach pokazał, jednak podczas pierwszej edycji Ekstraliga Camp w Toruniu, gdzie zdołał wywalczyć czwartą lokatę w finałowych zawodach.
Matouš Kameník













