Były stoper reprezentacji miażdży Kiwiora. „Najsłabszy na tym zgrupowaniu”

1 tydzień temu

Mimo iż reprezentacja Polski nie strzeliła gola w obu meczach z Bośnią i Hercegowiną, chyba zgodzimy się, iż jej największym problemem pozostaje szeroko pojęta organizacja gry w defensywie. Olbrzymie zastrzeżenia w tym elemencie miał Tomasz Łapiński.

Były stoper Biało-Czerwonych podzielił się nimi na antenie TVP Sport w programie „W Kadrze”.

Tomasz Łapiński zniesmaczony grą obronną Polaków. Kiwior krytykowany

W największym stopniu rozczarował go Jakub Kiwior. Obrońca Porto raczej nie był wymieniany w gronie głównych winowajców obecnego stanu rzeczy, a zdaniem Łapińskiego właśnie kimś takim jest.

– Jestem potwornie rozczarowany Jakubem Kiwiorem. Moim zdaniem to jest najsłabszy piłkarz tego zgrupowania. (…) On w każdym meczu popełniał poważne błędy. Problemy Puchacza w meczu ze Szwecją w dużej mierze wynikały z błędów Kiwiora – komentuje Łapiński.

Jestem potwornie rozczarowany Jakubem Kiwiorem. Moim zdaniem to jest najsłabszy piłkarz tego zgrupowania – Tomasz Łapiński w magazynie „𝐖 𝐊𝐀𝐃𝐑𝐙𝐄”

Oglądaj na YouTube TVP Sport https://t.co/MnB0QCaVgN https://t.co/o5bNB7MuU3

— TVP SPORT (@sport_tvppl) October 6, 2026

Uważa on, iż o ile mielibyśmy teraz sadzać na ławce kogoś z duetu z Porto, to właśnie byłego piłkarza Arsenalu.

– Ja bym Bednarka zostawił. Dla mnie z tej pary jest on lepszym obrońcą, na dzisiaj, na podstawie tych czterech meczów. Teraz popełnił błąd z karnym, ale on też wynikał z błędów innych, ogranego Frankowskiego na skrzydle i tak dalej. Mamy kilku zdolnych chłopaków, zwłaszcza Kacpra Potulskiego. W pierwszym spotkaniu z Bośnią zagrał dobrze. Przepychanie się z tymi bośniackimi klocami nie jest łatwe dla obrońcy, a on to zniósł. Dobrze też zachowywał się przy piłce. Nie widziałem tam nerwowości, było rozegranie – mówi 36-krotny reprezentant kraju.

Jego zdaniem Jan Urban jest niekonsekwentny w temacie gry obronnej, mimo iż zdaje się dostrzegać problem.

– Obrona stałych fragmentów gry jest generalnie elementem aktywności w grze obronnej. Przegrywamy przy stałych fragmentach, bo bardzo często jesteśmy wtedy bierni. Tracimy z tego gola, jest to mocno uwypuklone, ale my też jesteśmy bardzo bierni w wielu momentach, w normalnej fazie, gdy przeciwnik jest przy piłce. Za często się zawieszamy. Po przegranym barażu ze Szwecją Janek powiedział, iż musimy się zastanowić na balansem między ofensywą a defensywą. Sam to przyznał. I co robi dalej? Wraca do tego samego, co robił wcześniej. Diagnozuje problem, mówi o nim i nie rozwiązuje go. Znowu jesteśmy do przodu na hurra, idziemy do przodu, pięknie, fajnie, jakie to jest cudowne 20 minut i potem bum, bum i tracimy dwa gole – podsumował Tomasz Łapiński.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Frankowski: Chcemy, żeby Urban dalej był naszym trenerem
Bośniacy bardzo zadowoleni. „Palą się do gry”
Zmarł Jacek Ziober. To 46-krotny reprezentant Polski

fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału