Były pretendent do pasa KSW otwarty na freak fighty. Kibic Arki Gdynia stawia warunek

1 godzina temu


Niegdyś walczący z Roberto Soldiciem były pretendent do pasa mistrzowskiego federacji KSW jest gotowy na freak fighty. Zagorzały kibic stawia jeden warunek.

Krystian Kaszubowski już pojutrze ponownie wejdzie do klatki, tym razem w formule walki na gołe pięści podczas gali Fight Mode. Polak zmierzy się w rewanżowym starciu z Henrym Fadipe, z którym mierzył się już wcześniej na gali KSW 84 w Gdyni.

Dla Kaszubowskiego będzie to okazja do zamknięcia głośnego rozdziału i wyrównania rachunków po poprzednim, bardzo wyrównanym pojedynku. Za pierwszym razem obaj zawodnicy mieli swoje momenty i tak, jak się zdawało, iż z czasem to Fadipe zaczął lepiej kontrolować dystans, tak to raczej zawodnik z Trójmiasta skuteczniej trafiał w kluczowych fragmentach walki.

Po trzech rundach sędziowie niejednogłośnie wskazali zwycięstwo Henry’ego, co wywołało spore dyskusje w środowisku MMA. Sam Kaszubowski – lekko mówiąc – nie ukrywał, iż nie zgadza się z werdyktem i do dziś uważa, iż tamten pojedynek powinien pójść na jego konto. To właśnie dlatego ich rewanż na Fight Mode ma dla niego szczególne znaczenie. To nie jest tylko kolejna walka, ale próba „domknięcia tematu” i udowodnienia swojej racji w bezpośredniej konfrontacji.

ZOBACZ TAKŻE: Marta Linkiewicz powołana do kadry Polski. Ogromne wyróżnienie dla freak fighterki

Co ciekawe, ostatnio kibic Arki Gdynia w krótkim wywiadzie odniósł się do tematu freak fightów, przyznając, iż coraz częściej je ogląda ze względu na rosnącą liczbę sportowych zestawień:

Co jakiś czas oglądam, coraz więcej sportowych pojedynków na wysokim poziomie, minusem jest patologia na konferencjach.

– dał jasno do zrozumienia reprezentant Mighty Bulls.

Co więcej zaznaczył on, iż nie wyklucza udziału w takim wydarzeniu w przyszłości, jednak tylko pod warunkiem zachowania sportowego charakteru i całkowitego braku patologii, która – jego zdaniem – wciąż jest problemem tej sceny.

W sportowej walce, bez robienia patoli, wtedy jestem na tak.

– napisał Krystian Kaszubowski w wywiadzie dla „Luźne Wywiady”.

Barwna kariera Kaszubowskiego w KSW

Kariera Krystiana Kaszubowskiego w KSW była pełna trudnych testów i walk z czołówką kategorii półśredniej. Do największych momentów w jego sportowej drodze należy przede wszystkim starcie o mistrzowski pas z Roberto Soldiciem podczas gali w ERGO ARENIE. Przypomnijmy, iż Polak poniósł wówczas pierwszą porażkę w zawodowej karierze, przegrywając przez nokaut w pierwszej rundzie.

Ponadto, w kolejnych latach mierzył się również z czołowymi zawodnikami dywizji, takimi jak Adrian Bartosiński czy Artur Szczepaniak, które także zakończyły się dla niego porażkami.

ZOBACZ TAKŻE: Tuż po wielkiej aferze wejdzie do klatki. „Rekordzista” gotowy na Fight Mode

Mimo trudnych momentów Kaszubowski potrafił jednak zapisać na swoim koncie także cenne zwycięstwa. Jednym z nich była wygrana z Michałem Michalskim, która pokazała jego prawdziwy potencjał. Jego bilans w KSW składa się z 6 zwycięstw oraz 6 porażek.

Ostatnią walkę w największej polskiej organizacji MMA stoczył w listopadzie na gali KSW 112, kiedy to po intensywnym pojedynku przegrał decyzją sędziów z Dawidem Kuczmarskim. Mimo niekorzystnego wyniku wciąż pozostaje zawodnikiem, który regularnie mierzył się z elitą polskiej sceny MMA i przez cały czas szuka nowych wyzwań – mowa jest rzecz jasna zarówno o sportowym MMA, jak i potencjalnych rywalizacji poza nim, czego przykładem jest właśnie pojedynek na gołe pięści z Fadipe.

Idź do oryginalnego materiału