Miłosz Kruk bez problemów rozprawił się z Arturem Sowińskim w walce wieczoru gali FEN 63 w Skarżysku-Kamiennej. Był to pojedynek bokserski w małych rękawicach. Już po dwudziestu sekundach Kruk trafił prawym i "Kornik" wylądował na deskach. Mistrz wagi piórkowej FEN kontynuował mocny atak i po raz kolejny posłał rywala na deski. Sowiński wróci jednak do rywalizacji. Wciąż jednak w klatce dominował Kruk. Pod koniec rundy trafił potężnie na korpus co zamroczyło byłego mistrza KSW. Trzeci nokdaun oznaczał koniec walki.