– Już dawno zająłeś swoje miejsce wśród nieśmiertelnych. Dziękujemy za wszystko, Legendo – takie słowa można przeczytać w komunikacie agencji menadżerskiej reprezentującej byłego króla Ekstraklasy. Uspokajamy, wszyscy cali i zdrowi, nikt nie umarł. To 41-letni Marco Paixao zdecydował się zakończyć piłkarską karierę.
Jego osiągnięcia na boiskach Ekstraklasy przebił brat bliźniak, ale nie sposób nie docenić zasług Marco Paixao dla Śląska Wrocław oraz Lechii Gdańsk. W barwach zespołu z Trójmiasta zgarnął choćby koronę króla strzelców. Miało to miejsce w okresie 2017/18, gdy Portugalczyk uzbierał 18 trafień. Teraz po kilku miesiącach gry w Grecji jego agencja poinformowała, iż 41-latek postanowił odwiesić buty na kołek.
– Niektórzy piłkarze strzelają gole, inni wygrywają mecze… Ale tylko nieliczni zapisują się w pamięci całego miasta.
Marco Paixão nie tylko trafiał do siatki. Swoją walecznością, charakterem i postawą człowieka, który nigdy się nie poddaje, pokazał nam, czym jest prawdziwy lider. On nie tylko nosił koszulkę… On nadał jej duszę. Lata mijały, stadiony się zmieniały, wyniki znikały z tablic… Ale ślad, który zostawił Marco, nigdy się nie zatarł. Bo jedni zawodnicy robią karierę, a inni stają się historią. Marco Paixão może już nie gra na boisku, ale jego pasja, duma, którą nam dał, i dziedzictwo, które pozostawił, będą żyły dalej. A Ty… Już dawno zająłeś swoje miejsce wśród nieśmiertelnych. Dziękujemy za wszystko, Legendo. Twoje miejsce w naszych sercach jest wyjątkowe. Bardzo Cię kochamy – napisano na profilu parlAgency.
Marco Paixao zakończył piłkarską karierę. Ostatnio grał w Grecji
Wręcz niezwykłe są liczby Marco Paixao, jakie zanotował grając dla polskich klubów. Zarówno w barwach Śląska Wrocław, jak i Lechii Gdańsk strzelił 34 gole i zaliczył sześć asyst. Prosta matematyka, łącznie 68 trafień i 12 ostatnich podań. Z tym, iż w barwach ekipy z Dolnego Śląska potrzebował o dwa mecze mniej na zbudowanie swojego dorobku. Dla WKS-u rozegrał 66 spotkań, a dla drużyny z Trójmiasta 68.
41-latek przez wiele następnych lat występował w Turcji, jednak to nie tam zdecydował się na zakończenie przygody z piłką. Ostatnie pół roku swojej kariery spędził w Grecji, a konkretnie w tamtejszym Athens Kallithea. W 13 występach w barwach tego klubu raz wpisał się na listę strzelców.
Tym samym dołączył do brata i zasilił szeregi emerytowanych piłkarzy. Flavio na podobny ruch zdecydował się po zakończeniu sezonu 2022/23. Z profesjonalnym futbolem pożegnał się jako zawodnik Lechii, która w tamtej kampanii spadła z Ekstraklasy, co nieco zniszczyło święto niekwestionowanej legendzie nie tylko gdańskiego klubu, ale też całej ligi.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Panie Janie, widział pan na własne oczy. Bartosz Nowak do kadry!
- Haditaghi przypomniał o wywiadzie Weszło! „Minął prawie rok”
- Mamy werdykt KS PZPN. Arce należał się rzut karny!

5 godzin temu

![94. minuta i gol na wagę wygranej. Alvarez błysnął [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/69a368873d23e0_55432499.jpg)












