Były klubowy kolega Lewandowskiego namawia go na transfer do giganta. „Noszenie tej koszulki radziłbym mu do końca życia”. Jest jedno „ale”

3 godzin temu
Fot. Paweł Jerzmanowski

Przyszłość Roberta Lewandowskiego po sezonie wciąż pozostaje otwartą kwestią, a chętnych do doradzania mu przybywa. Tym razem głos zabrał jego były kolega z Bayernu Monachium — Douglas Costa — który w rozmowie z „Tuttosport” wprost zachęcał Polaka do przenosin do Turynu.

Spekulacje o zainteresowaniu Juventusu nabrały tempa w ostatnich dniach. Według doniesień włoskich mediów, przy okazji czwartkowego meczu Polska–Albania na Stadionie Narodowym miał pojawić się choćby wysłannik turyńskiego klubu. Lewandowski kończy kontrakt z Barceloną po sezonie i jak dotąd nie otrzymał propozycji jego przedłużenia, co sprawia, iż latem może odejść za darmo.

Costa nie owijał w bawełnę. — Robert zdobywa bramki na wszystkie sposoby. Juventus byłoby dobrym wyborem. Radziłbym mu noszenie czarno-białej koszulki do końca życia. To ktoś, kto strzela gole wszędzie i będzie tak robił przez cały czas przez kolejne lata. Pasowałby idealnie — powiedział Brazylijczyk w rozmowie z „Tuttosport”.

Jest jednak jedno „ale” — Vlahović

Costa nie tylko zachwalał pomysł transferu, ale też trzeźwo ocenił sytuację w samym klubie. Juventus ma już w swoich szeregach Dušana Vlahovicia — i ten transfer komplikuje ewentualną rolę Lewandowskiego.

— Mają już jednego świetnego napastnika. Vlahović może się jeszcze rozwinąć, jest we właściwym wieku. W walce o czwarte miejsce w Serie A jego powrót do wysokiej formy będzie decydujący — ocenił Costa. Innymi słowy: Lewandowski byłby w Turynie mile widziany, ale miejsca w podstawowym składzie nikt mu z góry nie gwarantuje.

Forma dobra, kontrakt wygasa

Mimo iż Hansi Flick traktuje go coraz częściej jako zmiennika, Lewandowski i tak zdołał w tym sezonie zdobyć 16 bramek w 37 meczach — wynik, który wielu środkowych napastników w Europie może mu pozazdrościć. Problem nie leży w formie, ale w filozofii Barcelony, która wyraźnie przymierza się do budowania drużyny wokół innych nazwisk.

Ostateczna decyzja należy do samego zainteresowanego. Przed końcem sezonu powinniśmy poznać odpowiedź — Arabia Saudyjska, MLS, Juventus czy jednak nowa umowa z Barceloną. Opcji nie brakuje.

Idź do oryginalnego materiału