Było już po meczu. Gwiazdor Lecha stanął przed kamerą i wypalił ws. sędziego

2 godzin temu
Lech Poznań odniósł w sobotę niezwykle cenne zwycięstwo, pokonując na wyjeździe Górnik Zabrze. Jedyną bramkę w spotkaniu zdobył Mikael Ishak, który po meczu wypowiadał się dla Canal+. Jak się okazuje, Szwed był zadowolony z wyniku, ale nie pracy sędziego. - Niestety przez moją wspaniałą żółtą kartkę... - zaczął piłkarz Lecha.
"Kolejorz" nie miał przesadnie udanej rundy jesiennej w Ekstraklasie, ale wciąż liczy się w walce o mistrzostwo. O tym, iż nie można go skreślać, udowodnił choćby w 20. kolejce Ekstraklasy. Piłkarze Nielsa Frederiksena pokonali na wyjeździe Górnik Zabrze, a więc jedną z najlepszych drużyn tego sezonu. Duża w tym zasługa Mikaela Ishaka, który trafił do siatki w 10. minucie meczu. Była to jedyna bramka przez pełne dziewięćdziesiąt minut, bo spotkanie zakończyło się triumfem Lecha 1:0.

REKLAMA







Zobacz wideo Niestety przez moją wspaniałą żółtą kartkę od sędziego



Ishak zabrał głos po spotkaniu Lecha. Nie spodobało mu się jedno
Jaki wpływ zwycięstwo Lecha miało na ligową tabelę? Klub z Poznania awansował na 7. miejsce w tabeli i ma na koncie 29 oczek. Górnik natomiast posiada ich 4 więcej i zajmuje 3. lokatę. Różnice w czołówce nie są zatem duże i "Kolejorz" jak najbardziej może myśleć o tym, żeby na koniec sezonu obronić tytuł. Będzie do tego potrzebował świetnej postawy Ishaka, który jednak nie zagra w następnym spotkaniu Lecha.


Dlaczego? Szwed przekroczył limit kartek. Zwrócił na to uwagę w pomeczowej rozmowie z Canal+. - Niestety przez moją wspaniałą żółtą kartkę od sędziego, nie zagram w kolejnym spotkaniu - rzucił.






Po chwili dziennikarz Canal+ stwierdził, iż w takim razie nie powinien pytać o pracę arbitrów. Ishak nie miał żadnych wątpliwości. - Dostanę największą karę finansową w historii Ekstraklasy, jeżeli zapytasz o sędziego - podsumował jeden z najlepszych piłkarzy w Ekstraklasie.



ZOBACZ TEŻ: Olbrzymi problem Legii. Ucierpiał lider zespołu
Lech Poznań kolejny mecz rozegra 15 lutego. Jego rywalem będzie Piast Gliwice.
Idź do oryginalnego materiału