Poprzedni sezon był absolutnie przełomowy w karierze Oskara Wójcika. Defensor stał się ważnym punktem Cracovii pod wodzą Luki Elsnera i robił ogromne wrażenie na poziomie Ekstraklasy. Wójcik był określany "nowym Kamilem Glikiem", a w czerwcu otrzymał swoje pierwsze powołanie do reprezentacji Polski. Zwieńczeniem tego sezonu był transfer Wójcika do Werderu Brema za kwotę trzech mln euro. Obrońca zaczął sezon od problemów mięśniowych, ale zadebiutował w Bundeslidze 19 września w meczu z Augsburgiem (3:2).
REKLAMA
Zobacz wideo Musieliśmy się wstydzić za polską piłkę. I to w miejscu, które sprawiało nam ból
Pierwsza asysta Wójcika w Bundeslidze. "Wyjątkowy mecz"
Tuż po zakończeniu ostatniej przerwy na mecze reprezentacyjne Werder grał mecz na wyjeździe z Borussią Dortmund. Wójcik rozpoczął to spotkanie na ławce rezerwowych, ale wszedł na boisko już w 19. minucie, gdy Amos Pieper doznał kontuzji. Po pierwszej połowie był bezbramkowy remis, ale ze wskazaniem na Borussię. Werder wtedy nie oddał żadnego celnego strzału.
W 65. minucie na murawie pojawił się drugi z Polaków, a więc Dariusz Stalmach. Mecz stał się absolutnie szalony od 80. minuty. Wtedy BVB strzeliło dwa gole w ciągu pięciu minut. Najpierw bramkę zdobył Daniel Svensson po kontrataku, a potem Nico Schlotterbeck po rzucie rożnym. Werder nie poddawał się do samego końca.
Gdy zegar wybił 88. minutę, Schlotterbeck próbował wybić piłkę po ziemi w kierunku połowy Werderu. Wtedy Wójcik rzucił się do piłki i po udanym wślizgu ją przechwycił. Potem piłka trafiła pod nogi Ludovita Reisa, który przebiegł kilkanaście metrów i strzelił gola na 1:2. Werder uratował się w drugiej minucie doliczonego czasu gry, strzelając gola na 2:2. Wtedy Marco Gruell dośrodkował piłkę w pole karne BVB z rzutu wolnego, a Niclas Fullkrug pokonał bramkarza po uderzeniu piłki głową.
W ten sposób Werder awansował na czwarte miejsce w Bundeslidze z ośmioma punktami, ale co najmniej cztery drużyny mogą go jeszcze wyprzedzić.
Zobacz też: Trener Rakowa mówi o kulturze futbolu w Polsce. "Korupcja, alkohol..."
Wójcik nie ukrywał euforii po meczu. - To był wyjątkowy mecz i wreszcie szansa dla mnie, by zagrać trochę minut. Najważniejsze jest to, iż udało nam się odrobić straty od wyniku 0:2. Amos niestety odczuwał ból, więc zastąpiłem go. Byłem na ławce rezerwowych i w takiej sytuacji trzeba być cały czas gotowym. Czekałem na ten moment i myślę, iż całkiem dobrze mi poszło. Pokazaliśmy, iż jesteśmy drużyną, która potrafi pokazać prawdziwy charakter - mówił Polak, cytowany przez oficjalną stronę Werderu.
Werder zagra w kolejnym meczu Bundesligi z Paderborn. To spotkanie odbędzie się w sobotę 17 października o godz. 15:30.

3 dni temu
















