Elina Switolina pokazała, iż jest w dobrej formie na samym początku sezonu. Reprezentantka Ukrainy dotarła do półfinału wielkoszlemowego Australian Open, w którym przegrała 2:6, 3:6 z Aryną Sabalenką. Wcześniej Switolina wyeliminowała m.in. Lindę Klimovicovą (7:5, 6:1), Dianę Sznajder (7:6, 6:3), Mirrę Andriejewą (6:2, 6:4) czy Coco Gauff (6:1, 6:2). Wcześniej Switolina wygrała turniej WTA 250 w Auckland. Switolina dobrze też rozpoczęła turniej WTA 1000 w Dosze, bo od zwycięstwa 6:1, 6:4 nad Dajaną Jastremską.
REKLAMA
Zobacz wideo Świątek zatrzymana przez Rybakinę w Australian Open! Czego zabrakło?
Co za słowa pod adresem Switoliny. "Wykorzystuje wojnę w Ukrainie"
W trzeciej rundzie turnieju w Dosze Switolina trafiła na Rosjankę Annę Kalinskają, z którą do tej pory nie przegrała ani razu - przed środowym meczem miała bilans 3-0. Starcie w Dosze nie ułożyło się po myśli Ukrainki, bo po 79 minutach przegrała 4:6, 3:6 i odniosła swoją drugą porażkę w sezonie. Jeden z internautów zwrócił uwagę na to, iż Switolina znów nie podała ręki rywalce pochodzącej z Rosji - co nie jest niczym nowym w tourze, odkąd trwa wojna w Ukrainie.
"Switolina wykorzystuje wojnę w Ukrainie jako pretekst, by być wielką przegraną i nie podaje ręki rywalkom, gdy przegrywa" - zauważa internauta. gwałtownie jednak doczekał się kontry, iż Switolina zachowuje się tak samo, gdy wygrywa z Rosjankami i Białorusinkami.
Warto dodać, iż większość zawodniczek z Ukrainy postępuje podobnie jak Switolina i nie podaje ręki rywalkom z Rosji.
Tak Switolina się tłumaczy. "To frustrujące, iż ludzie tego nie rozumieją"
Switolina już wielokrotnie tłumaczyła publicznie, dlaczego nie podaje ręki tenisistkom z Rosji i Białorusi, nieżależnie czy wygrywa mecze, czy je przegrywa.
Zobacz też: Festiwal bluzgów w samym środku meczu. Tak Bublik potraktował Hurkacza
- Dla mnie to bardzo smutne i frustrujące, iż ludzie tego nie rozumieją. To bardzo oczywiste, iż nie podaje ręki, kiedy mam wielu przyjaciół, którzy są teraz na pierwszej linii frontu, walcząc za Ukrainę. Czy możesz sobie wyobrazić, jak patrzą, jak rywalizuję na Wimbledonie lub gdziekolwiek indziej na świecie, ściskając sobie ręce i zachowując się, jakby nic się nie stało? Ludzie muszą zrozumieć, iż czasami nie można oddzielić polityki od sportu. Oni reprezentują swoje kraje, a ja reprezentuję swój przed światem. Moje stanowisko musi być jasne - mówiła Switolina w wywiadzie dla "Harpers Bazaar".
- Wiedziałam, iż ogląda to wielu ludzi w Ukrainie. To naprawdę wspaniałe uczucie, ale wiąże się również z odpowiedzialnością, ponieważ czujesz, iż chcesz wygrać dla tak wielu ludzi, dla całego kraju. Czuję się jednak szczęśliwa, iż mam dużą scenę, aby mówić o Ukrainie, podnosić świadomość i przemawiać poprzez mój sport. Mam nadzieję, iż da to również nadzieję Ukraińcom i dzieciom, choćby jeżeli tylko na kilka godzin. Moim celem jest dać im możliwość dalszego marzenia o swojej przyszłości - dodała Ukrainka.

1 godzina temu







