W derbach Arki z Lechią Gdańsk padł remis 2:2. Gospodarze prowadzili już 2:0, ale ostatecznie nie dowieźli 3 punktów do końca. W 75. minucie meczu w polu karnym Lechii doszło do bardzo kontrowersyjnej sytuacji, po której Arka domagała się odgwizdania rzutu karnego. Co ciekawe, po meczu sędzia Paweł Raczkowski w kuluarach odniósł się do niej.
REKLAMA
Zobacz wideo Wielki Mazurek i wielka Jagiellonia. Sokołowski: Skauci zapamiętali piłkarzy
Szwarga: "Oczywista sytuacja". Sędzia Raczkowski: "Strasznie śmierdząca sytuacja"
Po spotkaniu derbowym wzburzenia nie krył szkoleniowiec Arki. - Ten wynik boli bardzo drużynę, która dała dzisiaj z siebie maksa, która nie tylko walczyła, ale również kreowała sytuacje. Oczywiście Lechia też takie okazje miała. Szkoda jednak, iż w tym emocjonującym derbowym spotkaniu pierwszoplanową postacią była osoba spoza Arki i Lechii - powiedział Dawid Szwarga podczas pomeczowej konferencji. Za chwilę rozwinął jeszcze bardziej swoją myśl.
- Nie podejmowałem nigdy w Ekstraklasie i I lidze komentarza na temat pracy sędziego VAR. Ale dziś to zrobię. Arka Gdynia jest jedną z dwóch drużyn, która nie otrzymała w tym sezonie karnego. Zaczynam podejrzewać, iż tak chyba będzie do końca. Sędzia VAR [Paweł Pskit, Adam Kupsik - przyp. red] dostosował się do jakości murawy, albo choćby ją przebił, jeżeli chodzi o jego decyzję przy sytuacji Gutkovskisa, bo sytuacja jest tak oczywista, iż nie może być bardziej - przyznał Szwarga.
- Wyobraźmy sobie, iż jest to ostatnia kolejka, jutro grają Widzew i Lechia, wygrywają swoje mecze i Arka ląduje w strefie spadkowej. I kto za to weźmie odpowiedzialność? Oczywiście trener, ale nie można przejść do porządku dziennego obok tego wydarzenia - dodał.
Chodzi o sytuację z 75. minuty. Gutkovskis padł w polu karnym, będąc wcześniej przytrzymywanym przez Bujara Pllanę.
W opinii ekspertów (m.in. Andrzeja Juskowiaka) Arce należał się rzut karny. Po spotkaniu do tej kontrowersji odniósł się sam arbiter główny, o czym poinformował Tomasz Galiński z WP Sportowych Faktów. "Strasznie śmierdząca sytuacja" - miał skomentować sędzia Paweł Raczkowski.
Po zremisowanych 2:2 derbach Arka Gdynia, mając do rozegrania jedno spotkanie więcej, zajmuje 15. miejsce. Lechia Gdańsk plasuje się na 11. lokacie. W czwartek 5 marca o godz. 20.30 drużyna trenera Szwargi rozegra zaległy pojedynek z Radomiakiem, Gdańszczanie zaś w piątek 6 marca (także o 20.30) zmierzą się z Jagiellonią Białystok.

2 godzin temu






