W 7. kolejce Ligi niemieckiej czeka kibiców jedno z najciekawszych spotkań tej kolejki Bayern podejmie Borussię.
Nowy sezon 2025/2026 w Bundeslidze trwa już od kilku kolejek. W 7. kolejce dwie najciekawsze i najbardziej ulubione przez kibiców niemieckie drużyny spotkają się w meczu na szczycie.
Bayern Monachium – ciągle mocny…
Bayern Monachium jest najbardziej utytułowaną drużyną w Bundeslidze. Mistrzostwo Niemiec zdobyli już 34 razy. Miniony sezon zakończyli na pozycji lidera, chociaż do końca mocno rywalizowali o „fotel” lidera z Bayerem Leverkusen. Bawarczycy zdobyli wówczas 82 punkty.
Kibice i fani klubu są zadowoleni z mistrzostwa kraju, dotarcia do ćwierćfinału Champions League czy zagrania w ćwierćfinale w Klubowych Mistrzostwach Świata – to wszystko robi wrażenie. Jednak w minionym sezonie to nie gra zawodników była najgłośniej komentowana w Niemczech a tematem numer jeden było pozyskanie pewnego zawodnika.
Florian Wirtz, bo o nim mowa, aktualnie jest jednym z najlepszych niemieckich pomocników. Zaledwie 22-letni piłkarz, miał być od nowego sezonu nową zdobyczą Bayernu Monachium. Klub oferował za niego choćby 150 mln euro Bayerowi Leverkusen, byleby tylko Wirtz zasilił grono najlepszych piłkarzy w Bayernie. Ku zaskoczeniu wszystkich wybrał on grę w angielskim Liverpool, który zapłacił za niego 125 mln euro. Władze klubowe pocieszyli się innym piłkarzem – kupili Luisa Diaz za 70 mln euro z Liverpoolu. Być może kiedyś Wirtz zagra w barwach Bayernu.
Borussia Dortmund – zmienia się…
Borussia Dortmund będzie przeciwnikiem Bayernu Monachium w 7.koljece Bundesligi. W minionym sezonie zajęli 4. miejsce (z wynikiem 57. punktów). Dużo się ostatnio dzieje w BVB, drużyna znana dotychczas była ze szkolenia młodych zawodników, którzy po osiągnięciu wysokiego poziomu zostawali sprzedawani do lepszych klubów. Szeroko komentowane było to nie tylko w Niemczach ale i w całej Europie. Klub od zawsze miał spory potencjał, który przez lata nie był wykorzystywany prawidłowo.
Teraz nadeszły zmiany i władze klubowe stawiają od samego początku na piłkarzy z „górnej” półki. Tak aby już nie szkolić młodszych od samego początku ale żeby byli już bardziej doświadczeni. Chociaż ciągle można usłyszeć, iż nie do końca jest to prawda i klub dalej będzie sprzedawać tych najlepszych.
W tym sezonie BVB liczy na lepszy rezultat w Lidze Mistrzów. Ma im pomóc sprowadzony z Sunderland – Jobe Bellingham (kupiony za 30,5 mln euro). To właśnie o Jobe mówi się, iż zostanie jeszcze bardziej technicznie wyszkolony i sprzedany, tak jak to było w przypadku jego starszego brata – Jude, który w tej chwili gra dla Realu Madryt a wcześniej grał dla Borussii Dortmund.
Jobe Bellingham to 20-letni pomocnik, który rozpoczynał swoją karierę piłkarską w angielskich klubach. Borussia to jego trzeci klub ale pierwszy zagraniczny (i niemiecki). Z ostatnich newsów w Niemczech, mówi się, iż odczuwa on wielką presję w kraju niemieckim oraz ciągłe porównanie do brata, jak również brak szansy na grę w podstawowym zespole jak mu obiecywano na początku.
Trener Niko Kowač wypowiada się na temat tej sytuacji, iż w klubie na miejsce w pierwszej jedenastce trzeba sobie zapracować. Pomocnikiem interesuje się m.in. Manchester United, kto wie czy Bellingham od kolejnej rundy nie będzie wypożyczony do tego lub innego angielskiego klubu. Szkoda byłoby aby taki talent zasilał tylko ławkę rezerwowych.
Eksperci oceniają sobotnie spotkanie na wyrównanym poziomie.

6 miesięcy temu
















