Bukowiecka była murowaną faworytką. Tak pobiegła w półfinale HMŚ

2 godzin temu
Natalia Bukowiecka znów nie zawiodła! Po udanych eliminacjach Polka wygrała swój półfinał w biegu na 400 metrów podczas halowych mistrzostw świata. Uzyskała nieco lepszy czas niż wcześniej.
W piątek rozpoczęły się halowe mistrzostwa świata w Toruniu. Dotychczasowe wyniki w tym sezonie wskazywały na to, iż Polska ma kilka szans medalowych. Za jedną z nich uważano Natalię Bukowiecką. Nasza multimedalistka olimpijska już w eliminacjach pokazała klasę. Polka pojawiła się w czwartym biegu i rywalizowała z Paulą Sevillą, Bailey Lear i Veroniką Drljacić. Lear ją naciskała, ale nie dała się wyprzedzić. Bukowiecka wygrała swój bieg z czasem 51.61 s. 28-latka kontrolowała sytuację. Do półfinału nie weszła natomiast Justyna Święty-Ersetic.

REKLAMA







Zobacz wideo Pia Skrzyszowska podsumowała sezon lekkoatletyczny. Opowiedziała o celach na przyszłość



Tak zaprezentowała się Bukowiecka w półfinale
Półfinały tymczasem zaplanowano tego samego dnia. Do finału wchodziły zwyciężczynie czterech biegów i cztery zawodniczki z najlepszymi czasami. Bukowiecka zaprezentowała się w biegu numer numer dwa, a jej przeciwniczkami były Sofia Lavreshina, Myrte van der Schoot oraz Zoe Sherar. Nasza reprezentantka była wyraźną faworytką.


Bukowiecka ruszała z toru numer pięć. Musiała zatem gonić Lavreshinę. Podobnie jak w eliminacjach Polka popisała się kapitalnym startem. gwałtownie wykonała zadanie, a następnie uciekała rywalkom. Starała się ją gonić Kanadyjka Sherar, ale na wyjściu z ostatniego wirażu nie mieliśmy wątpliwości, kto jest najlepszy.
Bukowiecka dobiegła do mety pierwsza z czasem 51.41 s, a więc oczywiście poprawiła się względem swojego pierwszego występu w Toruniu. Awans do decydującej rozgrywki był zatem już pewny. Ostatecznie w półfinałach najlepszy czas uzyskała Norweżka Henriette Jaeger (50.95 s). Bukowiecka miała czwarty rezultat.


Nietypowa formuła w finale
W finale mamy do czynienia z nową formułą. Odbędą się dwa biegi z udziałem czterech zawodniczek. Później będą porównywane czasy i zostaną wyłonione medalistki. Finały zaplanowano na sobotę (21 marca). Start o godz. 20:40.



W piątek przyglądaliśmy się nie tylko Bukowieckiej, ale także m.in. Marii Żodzik. Wicemistrzyni świata w skoku wzwyż z otwartego stadionu tym razem nie stanęła na podium. Z wynikiem 1,93 m zajęła piąte miejsce.
Idź do oryginalnego materiału