Aleksandyr Nikołow w tie-breaku zdobył bardzo efektowny punkt na 8:4 dla Bułgarów. Jego atak okazał się zabójczo skuteczny i zaskakujący dla polskiej obrony. Po tym małym sukcesie gwiazdor reprezentacji gospodarzy dał się ponieść emocjom i wykonał wymowny ruch kciukiem w poprzek szyi. Taki gest ma dość oczywisty wydźwięk i zdecydowanie nie spodobał się polskim kibicom.