Brazylijscy siatkarze udanie, bo od pokonania Iranu, rozpoczęli tegoroczną Ligę Narodów, a szansę na odniesienie kolejnego zwycięstwa otrzymali już kolejnego dnia. "Canarinhos" przed własną publicznością zmierzyli się z Belgami, którzy wcześniej dość nieoczekiwanie pokonali aktualnych wicemistrzów świata, Bułgarów. Drużyna z Europy w drugim secie postraszyła faworyta, ale gospodarze odpowiedzieli deklasacją 25:15. To nie oznaczało jednak końca emocji.