
Branża transportowa alarmuje
Zachodniopomorskie Stowarzyszenie Przewoźników Drogowych wystosowało petycję do premiera Donalda Tuska z apelem o pilne wprowadzenie mechanizmów osłonowych dla sektora transportu drogowego. Organizacja wskazuje, iż branża znalazła się w kryzysie w związku z gwałtownym wzrostem cen paliw.
„Branża transportowa w Polsce znajduje się w stanie kryzysu. Drastyczny wzrost cen energii i paliw – w tym ponad 40-procentowa podwyżka ceny hurtowej paliw w ostatnim okresie – bezpośrednio dotyka tysięcy polskich firm przewozowych” – wskazano w petycji.
Koszty rosną, marże znikają
Problemem dla firm transportowych jest brak możliwości szybkiego przeniesienia rosnących kosztów na klientów. Wynika to z długoterminowych kontraktów oraz sztywnych stawek frachtowych.
W efekcie przedsiębiorcy ponoszą pełne koszty wzrostu cen paliwa. To prowadzi do spadku rentowności i zwiększa ryzyko utraty konkurencyjności na rynku europejskim.
„Wzrost kosztów operacyjnych nie może być gwałtownie przerzucony na klientów ze względu na długoterminowe kontrakty i sztywne stawki frachtowe. W efekcie polscy przewoźnicy w całości ponoszą ciężar tych obciążeń” – czytamy w dokumencie.
Przewoźnicy ostrzegają, iż utrzymanie obecnego trendu może doprowadzić do paraliżu łańcuchów dostaw oraz wzrostu cen towarów i usług.
Postulaty branży wobec rządu
Organizacja proponuje wprowadzenie kilku rozwiązań osłonowych, które miałyby obowiązywać do czasu stabilizacji rynku paliw.
Wśród nich znalazły się:
- dopłaty do litra paliwa dla firm transportowych,
- czasowe obniżenie akcyzy i opłaty paliwowej,
- mechanizm częściowego zwrotu kosztów paliwa w okresach gwałtownych wzrostów cen,
- ulgi lub odroczenia w daninach publicznych dla firm zagrożonych upadłością.
– Transport jest jednym z budowniczych polskiego PKB. Branżą dotykaną szeregiem unijnych restrykcji, a jednocześnie branżą najszybciej odczuwającą zmiany globalne. Czujemy, iż nasza sytuacja od lat nie jest najlepsza, a drastyczny wzrost cen paliwa to pogorszenie perspektyw nie tylko na rozwój, ale i w wielu przypadkach po prostu na trwanie w działalności – mówi Dariusz Matulewicz, prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych.
Efekt drugiej rundy może przyspieszyć inflację
Eksperci wskazują, iż skutki wzrostu cen paliwa nie ograniczą się wyłącznie do branży transportowej. Wpłyną także na ceny towarów i usług w całej gospodarce. Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie, zwraca uwagę, iż rosnące ceny paliwa gwałtownie przenoszą się na inne sektory.
– Wysokie ceny paliwa na światowych rynkach będą mieć szybkie odzwierciedlenie na rynkach lokalnych. Przed nami więc kryzys, który odbije się na wielu branżach od TSL po handel, usługi, adekwatnie wszystkie branże, które do swojej pracy wymagają paliwa – mówi Hanna Mojsiuk fileciteturn1file1.
Prezes Północnej Izby Gospodarczej wskazuje również na ryzyko tzw. efektów drugiej rundy, czyli przenoszenia wyższych kosztów na ceny końcowe. Jak tłumaczy, te efekty mogą być silne, bo już pierwsze wzrosty kosztów były znacznie wyższe, niż się spodziewano.
Firmy już ograniczają działalność
Przedstawiciele branży transportowej dodają, iż skutki wzrostu kosztów są już widoczne. Firmy zaczynają ograniczać działalność i szukają sposobów na przetrwanie.
– Mamy już przykłady firm decydujących się na zwolnienia, zawieszanie kursów czy występujących do prawników i mediatorów o wsparcie, bo działanie w tej formule finansowej będzie generowało straty – mówi Dariusz Matulewicz.
Jak dodaje, sytuacja sektora transportowego jest porównywana do okresów największych turbulencji gospodarczych ostatnich lat, takich jak pandemia czy początek wojny w Ukrainie.
W obecnych warunkach firmy mogą szukać ochrony także na gruncie prawa. Jak wskazuje adwokat Michał Gajda, w polskim systemie istnieją mechanizmy pozwalające reagować na nadzwyczajne zmiany.
– Istnieje w naszym porządku prawnym mechanizm pozwalający reagować na sytuacje nadzwyczajne, jest to tzw. klauzula nadzwyczajnej zmiany stosunków. o ile po zawarciu umowy nastąpi zdarzenie o charakterze wyjątkowym, którego strony nie mogły przewidzieć, a jego skutkiem jest poważne zachwianie równowagi kontraktowej, sąd może zmienić sposób wykonania umowy, wysokość świadczenia, a choćby ją rozwiązać – wyjaśnia prawnik. najważniejsze jest jednak wykazanie, iż wzrost kosztów ma realny i bezpośredni wpływ na wykonanie konkretnego kontraktu.
Branża transportowa oczekują dialogu z rządem i szybkiego wdrożenia rozwiązań, które pozwolą firmom przetrwać okres gwałtownych wzrostów cen paliw. Bez wsparcia – jak wskazują organizacje – ryzyko zakłóceń w dostawach i wzrostu cen dla konsumentów będzie rosło.
Polecamy także:
- Zaległości finansowe firm przekroczyły 45 mld zł. W tych regionach jest najtrudniej
- Konflikt na Bliskim Wschodzie jest dobrą okazją do inwestowania w złoto? Polacy odpowiedzieli
- Rząd chce przebudowy ETS. Przemysł ma zyskać czas i niższe koszty

2 godzin temu















