Bramkarz Jagiellonii odejdzie z klubu w burzliwej atmosferze. „Chłopakowi nieźle zaszumiało w głowie”

3 dni temu

Miłosz Piekutowski miał być następcą Sławomira Abramowicza w bramce Jagiellonii. Zamiast tego latem opuści klub — i to w niezbyt przyjemnej atmosferze.

19-latek w tym sezonie zagrał w ośmiu meczach i prezentował się solidnie. Jego otoczenie twierdziło, iż klub obiecał mu status pierwszego bramkarza już zimą, po ewentualnej sprzedaży Abramowicza. Jagiellonia tej narracji nie potwierdza.

Dziennikarz Jakub Seweryn ostro skomentował całą sytuację. — Chłopakowi i jego otoczeniu nieźle zaszumiało w głowie. I w sumie tyle — napisał. Seweryn zakwestionował też samą logikę rzekomej obietnicy: — Osoby z otoczenia Miłosza próbują wcisnąć, iż ktoś 19-latkowi z kilkoma lepszymi meczami obiecał sprzedaż kluczowego zawodnika — i to zimą, w trakcie walki o mistrzostwo Polski. W dodatku zawodnikowi, który nie zdążył jeszcze przedłużyć kontraktu i od 9 stycznia nie trenował z zespołem. Zacznijcie myśleć, co poniektórzy — dodał.

Kontrakt Piekutowskiego wygasa pod koniec czerwca i wszystko wskazuje na to, iż nie zostanie przedłużony.

Idź do oryginalnego materiału