Borek nie wytrzymał po skandalicznych słowach Ukraińca o Wołyniu. "Debil"

2 godzin temu
Mateusz Borek skomentował ostatnie zachowanie ukraińskiego piłkarza Mychajło Mudryka. Dziennikarz nie gryzł się w język i w ostrych słowach ocenił, co myśli o słowach piłkarza Chelsea, który groził Polakom "Wołyniem" podczas gry w Counter-Strike'a 2.
Okres od grudnia 2024 roku aż po dzień dzisiejszy nie jest dobrym czasem dla Mychajło Mudryka. Ukraiński piłkarz, który w styczniu 2023 roku został piłkarzem Chelsea Londyn, trafiając na Stamford Bridge z Szachtara Donieck za kwotę 70 mln euro, nie rozegrał ani jednego spotkania od końca 2024 roku. W organizmie zawodnika wykryto bowiem meldonium, przez co został zawieszony.

REKLAMA







Zobacz wideo Dlaczego najlepsi narciarze i narciarki nie nadają butów w bagażu? Maryna wyjaśnia



Mudryk obraził Polaków. Okrutne słowa
Ukrainiec znalazł sobie sposób na życie. Od tego momentu w ogromnej mierze poświęcił się grom komputerowym. Podczas rywalizacji w popularnego Counter-Strike'a 2, 25-latek słownie zaatakował swoich oponentów z Polski, używając przy tym sformułowań nawiązujących do Rzezi Wołyńskiej: "Szczęśliwego Wołynia", "na następnej mapie Wołyń", "zawsze będziesz pamiętać Wołyń, żebraku" czy "1939 na następnej mapie" - tak odpowiadał ukraiński zawodnik.


Mateusz Borek podsumował Mudryka
Do całej sprawy odniósł się we wpisie na portalu "X" Mateusz Borek. Dziennikarz nie gryzł się w język, komentując zachowanie reprezentanta Ukrainy. 52-latek nawiązał także do finału Ligi Konferencji we Wrocławiu pomiędzy Chelsea a Betisem. Wówczas Mudryk pojawił się w stolicy Dolnego Śląska, a jego obecność spotkała się z przyjaznym nastawieniem wśród polskich kibiców.
Zobacz też: Nagły zwrot na trzy dni przed igrzyskami. Tak Piesiewicz zwrócił się do ministra
"Brak słów. Debil. Nie skorzystał z możliwości milczenia. Kiedy przyjechał do Wrocławia na finał Ligi Konferencji Chelsea vs Betis i bawił się w mieście, to polscy kibice traktowali go z szacunkiem i podziwem. Okazywali na każdym kroku sympatię. Dziś lepiej niech się lepiej u nas nie pojawia" - napisał Mateusz Borek.











Mychajło Mudryk poniósł już konsekwencje swojego zachowania w popularnej grze komputerowej. Polscy użytkownicy platformy "Faceit", na której doszło do obrazy słownej, zgłosili ten fakt do administracji. Ta w szybkim tempie zawiesiła Ukraińca na okres 28 dni.
Jak do całej sprawy odniósł się sam zainteresowany? Komentarz Ukraińca zebrał na łamach "Sport.pl" Hubert Rybkowski: Skandaliczne słowa o Wołyniu to dopiero początek. Tak gwiazdor mówi o Polakach.
Idź do oryginalnego materiału