- Nie mogę przekazać wielu konkretów. Rozmowy się toczą. Nie jest tajemnicą, iż niektórzy członkowie sztabu Rakowa są brani pod uwagę. realizowane są negocjacje - mówił Marek Papszun w trakcie oficjalnej prezentacji w Legii Warszawa. Zapowiadał, iż kilku jego współpracowników z poprzedniego miejsca pracy może dołączyć do stołecznego klubu. Kilku pracowników Legii pożegnało się też z zespołem, w tym legenda, Arkadiusz Malarz i Grzegorz Mokry. Papszun chce zbudować własny sztab szkoleniowy, który pomoże drużynie wyjść z kryzysu. A kryzys jest ogromny: odpadnięcie z Pucharu Polski, Ligi Konferencji i dopiero 17. miejsce w ekstraklasie.
REKLAMA
Zobacz wideo Tajemniczy sponsor Wieczystej nie lubi rozgłosu. "To jest jego zabawka"
Zbigniew Boniek mówi wprost o Papszunie. "Skoro trener uważa, iż tylu współpracowników jest mu potrzebnych, to..."
Teraz głos w sprawie zmian w Legii zabrał Zbigniew Boniek. Odniósł się m.in. do kwestii, iż w Legii pozbyli się Malarza, a więc zasłużonego pracownika, a zatrudnili chociażby Marka Wasiluka, komentatora i eksperta, który aż tak wielkiego doświadczenia nie ma. - Uważam, iż wszyscy inni, oprócz Papszuna, to są 'no name’y', ludzie bez głośnych nazwisk, którzy mają pracować dla Papszuna - podkreślał w rozmowie z Polsatem Sport. - Tych ludzi nie mamy oceniać, oni mają realizować idee pierwszego trenera. Każdy z nich może wyrazić swoje zdanie, o ile trener Papszun go o to poprosi. Oczywiście w ciszy, w szatni, spokojnie, bez wynoszenia na zewnątrz. Jedynym decydentem w sztabie jest pierwszy trener - dodawał.
Malarz był ważnym ogniwem w dotychczasowym sztabie. Czy z tą kwestią zgadza się były prezes PZPN? - Nie zgadzam się, istotny jest tylko pierwszy trener, a reszta członków sztabu ma służyć mu pomocą. Malarz był zasłużonym zawodnikiem klubu i przez cały czas nim zostanie, ale to Marek Papszun decyduje, z kim chce pracować i nie widzę w tym nic dziwnego - ocenił.
- Oczywiście, można powiedzieć, iż Papszun ruszył ostro i mocno, bo tak bardzo rozbudowany sztab, to rzeczywiście rzecz nieprawdopodobna. Ale skoro trener uważa, iż tylu współpracowników jest mu potrzebnych do tego, żeby uzyskiwać dobre wyniki i żeby Legię wyprowadzić na salony piłkarskie, to trzeba mu zatrudnienie tylu umożliwić. Później ktoś go będzie z tego rozliczał - puentował Boniek.
Zobacz też: Nawrocki między młotem a kowadłem. Stanie przeciwko kibicom?
Legia Warszawa na kursie po mistrzostwo Polski?
Przed Legią i Papszunem ważne tygodnie. Muszą jak najlepiej przygotować się do rundy wiosennej. Drużyna będzie walczyć już tylko na jednym froncie, więc kibice będą oczekiwać solidnych wyników. Mimo iż znajduje się w strefie spadkowej, to adekwatnie wciąż ma szansę na to, by zdobyć mistrzostwo Polski. Do pierwszej, Wisły Płock, traci tylko 11 punktów. To różnica wciąż możliwa do zniwelowania. Pierwszy oficjalny mecz 2026 roku Legia rozegra 1 lutego. Wówczas podejmie na własnym stadionie Koronę Kielce.

14 godzin temu





![Dramat Eintrachtu, euforia Borussii. To była ostatnia akcja meczu [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/69617753c2a3b4_06938355.jpg)











