Zbigniew Boniek nie przyjmuje argumentów, którymi Jan Urban bronił reprezentacji Polski po porażce z Bośnią i Hercegowiną. Były prezes PZPN uważa, iż Jan Bednarek dał sędziemu podstawy do podyktowania karnego. Jego zdaniem obrońca mógł uniknąć sytuacji, która przesądziła o wyniku.
Polacy przegrali w Zenicy 0:1, a rozstrzygnięcie przyszło w końcówce spotkania. Gospodarze wykorzystali jedenastkę po przewinieniu Bednarka na Jovo Lukiciu. Tym samym drużyna Urbana zakończyła serię czterech jesiennych meczów z zaledwie jednym zwycięstwem.
Jednak w pomeczowej dyskusji gwałtownie pojawiły się dwie odmienne oceny decydującej akcji. Selekcjoner miał pretensje do arbitra. Z kolei Boniek uznał, iż odpowiedzialności należy szukać przede wszystkim po stronie polskiego stopera.
Boniek: Bednarek mógł tego uniknąć
Były reprezentant Polski zwrócił uwagę na sposób zachowania obrońcy. Według niego Bednarek skoncentrował się na zatrzymaniu rywala, tracąc z pola widzenia piłkę. Tymczasem powinien przede wszystkim odpowiednio ustawić się względem dośrodkowania.
„Nie rozumiem, jak tak doświadczony zawodnik może spowodować tak banalnego karnego”.
Boniek przedstawił też alternatywę dla interwencji stopera. Jego zdaniem wystarczyło przesunąć się w kierunku bliższego słupka, aby znaleźć się przed Lukiciem. Wtedy obrońca mógłby kontrolować sytuację bez powalania przeciwnika.
Co więcej, w ocenie byłego prezesa PZPN obecność VAR-u dodatkowo zwiększa ryzyko takiego zachowania. choćby jeżeli arbiter początkowo nie dostrzeże przewinienia, powtórki pozwalają ponownie przeanalizować starcie. Dlatego doświadczenie Bednarka powinno przemawiać za ostrożniejszą reakcją.
Inna ocena niż u Urbana
Boniek rozumie emocje selekcjonera, jednak nie podziela jego wniosków. Podkreślił, iż obaj zawodnicy uczestniczyli bezpośrednio w akcji. W jego ocenie nie było więc podstaw, aby traktować ich starcie jako zdarzenie bez znaczenia dla gry.
To istotna różnica w spojrzeniu na porażkę. jeżeli przyjąć ocenę Bońka, najważniejszy problem stanowi decyzja obrońcy w polu karnym. Wtedy analiza musi dotyczyć przede wszystkim ustawienia i sposobu krycia rywala.
Natomiast bilans całego zgrupowania pozostawia kilka powodów do zadowolenia. Polska zremisowała z Bośnią i Hercegowiną 0:0, przegrała ze Szwecją 1:3 i pokonała Rumunię 6:0. Jednak kolejna porażka z Bośniakami sprawiła, iż po czterech kolejkach ma tylko cztery punkty. Efektowne zwycięstwo w Warszawie nie wystarczyło, aby zakończyć jesienną serię w dobrych nastrojach.

1 godzina temu















