Legia Warszawa mocno przebudowała swoją kadrę latem. Część transferów zapowiadała się naprawdę dobrze, ale praktycznie każdy okazał się wielkim rozczarowaniem. Wydawało się, iż zimą stołeczni się wzmocnią, ale trudno nazwać realnym wzmocnieniem transfery bramkarza, który jest rezerwowym i napastnika z zaplecza PKO Ekstraklasy.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki mocno do Papszuna: Wiemy, iż jesteś szefem, ale idź i zobacz młodzież Legii
Nie stać Legii na klasowego napastnika. Kompromitacja
To, jak w tym sezonie Legia budowała swój zespół latem i zimą, pozostawia wiele do życzenia. W zimowym oknie transferowym znalezienie jakościowego środkowego napastnika było priorytetem, ale nie udało się takiego ściągnąć. Być może pozytywnie zaskoczy Rafał Adamski z Pogoni Grodzisk Mazowiecki, ale nie ma co się oszukiwać - nie był priorytetem transferowym Legii.
Jak ujawnił Piotr Wołosik w podcaście "Przeglądu Sportowego Onet" "Ofensywni", negocjacje Legii z klubami, z których chciała ściągnąć snajpera, wyglądały wręcz kuriozalnie. Legia miała się wręcz kompromitować w rozmowach.
- Legia rozglądała się za wzmocnieniami tej zimy, próbowała sprowadzić ofensywnego zawodnika, napastnika. Ale podczas rozmów podkreślała, iż nie ma teraz pieniędzy i zapłaci pieniędzmi z udziału Legii w pucharach. Trzeba powiedzieć, iż błazeństwo w tym klubie osiągnęło już takie szczyty. Tabeli nikt nie ma przy Łazienkowskiej? - słyszymy.
Zdaniem dziennikarza "PS" to, jaki zjazd zaliczyła Legia w wielu aspektach, jest wręcz niewiarygodne. - Mam wrażenie, iż czasem wstydzę się o tym mówić, bo mi ludzie nie uwierzą - przyznał. Wtórował mu w tym Łukasz Olkowicz.
Dobrym przykładem tego, jak bardzo Legia obniżyła swój poziom i w jakim kryzysie się znalazła, jest jej podejście do transferu Adamskiego. - Oni chcieli kupować Adamskiego w trzech ratach po 40 tysięcy złotych. Ludzie... - wyjawił Marek Wawrzynowski. Finalnie za Adamskiego zapłacono ok. 50 tys. euro.
Zobacz też: Z Portugalii napłynęły świetne wieści ws. Bednarka. Ależ wyróżnienie
Legia jest w strefie spadkowej i widmo pożegnania się z PKO Esktraklasą zagląda stołecznym w oczy. Jednak cały czas mają nadzieję na utrzymanie. W sobotę Legia zagra u siebie z Wisłą Płock, która złapała zadyszkę, bowiem przegrała dwa ostatnie mecze.
Zimowe okno transferowe w Polsce potrwa do 25 lutego.

2 godzin temu
















