Chociaż Real Madryt był stawiany w roli faworyta przed starciem z AS Romą, „Królewscy” mają na razie problem, by udowodnić, iż rzeczywiście nim są. Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy włoski klub wrócił na prowadzenie. Akcję bramkową włoskiego klubu sprokurowało fatalne zachowanie Viníciusa Júniora. „Giallorossi” gwałtownie podwyższyli prowadzenie.