Błąd ludzki w FIA wypaczył wyniki kwalifikacji

1 godzina temu



FIA nie ma dobrego okresu. Po zamieszaniu na torze Sepang ze znacznym ograniczeniem mocy aut, teraz mamy kolejny bardzo poważny problem, który niestety wpłynął na wyniki rywalizacji.

Podczas pierwszego segmentu dzisiejszych kwalifikacji do Sprintu w Singapurze Sergio Perez uderzył w ścianę, a kawałki jego przedniego skrzydła porozrzucane na torze sprawiły, iż musiała zostać wywieszona czerwona flaga.

Jak się okazuje, po wznowieniu rywalizacji jedna z osób z kontroli wyścigów zapomniała nacisnąć przycisku aktywującego tryb overtake, dodający dodatkową moc bolidom. Gdy uzmysłowiono sobie błąd, postanowiono aktywować ten tryb. Po 27 sekundach jednak postanowiono go dezaktywować by nie dawać nieuczciwej przewagi niektórym kierowcom.

Problem w tym, iż przez te 27 sekund niektórzy mieli szybsze auta, a trwała kluczowa faza pierwszej części czasówki.

“FIA zdaje sobie sprawę, iż ten niefortunny błąd ludzki miał wpływ na osiągi poszczególnych samochodów, biorąc pod uwagę to, gdzie były na torze i jakie okrążenia jechały. Drugi i trzeci segment nie zostały zakłócone” – czytamy w oświadczeniu FIA.

FIA statement following Sprint Qualifying in Singapore.#FIA #F1 #SingaporeGP pic.twitter.com/1nv1ChX9JU

— FIA (@fia) October 9, 2026

Jakby tego było mało, po zakończeniu SQ1 mieliśmy problem z systemem pomiaru czasu, który mnie był związany z błędem ludzkim w pomieszczeniu kontroli wyścigów.

Kierowcy już zdążyli się wypowiedzieć w tej sprawie, a najwięcej pretensji miał Carlos Sainz, który odpadł w SQ1.

“Połowa samochodów przejechała okrążenie z silnikiem pół sekundy szybszym niż inni. Był kolejny problem z oprogramowaniem i straciliśmy na tym ostatecznie. Z jakiegoś powodu FIA, podobnie jak w Malezji, postanowiła porzucić sprawiedliwość sportu i pozwolili jechać z wyższą mocą połowie stawki. Jestem zmieszany tym, czemu ten sport idzie taką drogą” – powiedział Hiszpan, cytowany przez Adama Coopera.



Idź do oryginalnego materiału