Błachowicz zabrał głos w sprawie walki z Mamedem. „Nikt mnie nie przekona”

mymma.pl 1 dzień temu
Zdjęcie: Błachowicz zabrał głos w sprawie walki z Mamedem. „Nikt mnie nie przekona”


O ile w przestrzeni medialnej regularnie pojawiają się głosy o potencjalnej walce Jana Błachowicza z Mamedem Khalidovem, o tyle szanse na doprowadzenie do takiego pojedynku nie wydają się w tej chwili duże. Były mistrz UFC ma bowiem jasno sprecyzowany plan na końcówkę swojej kariery.

Były mistrz kategorii półciężkiej UFC od ponad czterech lat czeka na kolejne zwycięstwo w najlepszej organizacji MMA na świecie. „Cieszyński Książę” po raz ostatni wygrał w maju 2022 roku, kiedy pokonał Aleksandara Rakicia przez TKO po kontuzji rywala. Później zremisował z Magomedem Ankalaevem w walce o wakujący pas, przegrał niejednogłośną decyzją z późniejszym mistrzem Alexem Pereirą, a następnie uległ na punkty Carlosowi Ulbergowi. Po drodze zanotował jeszcze remis z Bogdanem Guskovem. W sierpniu bieżącego roku Błachowicz został natomiast zatrzymany już w pierwszej rundzie przez Navajo Stirlinga.

Błachowicz nie planuje kończyć kariery w KSW. Co z walką z Mamedem?

Błachowicz ma już 43 lata, dlatego część kibiców coraz częściej zastanawia się, ile występów pozostało mu jeszcze w zawodowej karierze. Zanim Polak odwiesi rękawice na kołek, wielu fanów chętnie zobaczyłoby go jednak jeszcze raz w KSW.

Trudno wyobrazić sobie bardziej medialnego rywala niż Mamed Khalidov. Potencjalne starcie dwóch legend polskiego MMA od dawna rozpala wyobraźnię kibiców, a zainteresowania takim zestawieniem nie ukrywają również przedstawiciele KSW.

Chętny na organizację pojedynku byłby między innymi Wojsław Rysiewski. Dyrektor sportowy KSW zdaje sobie jednak sprawę z tego, iż doprowadzenie do walki Błachowicza z Khalidovem byłoby wyjątkowo trudnym przedsięwzięciem. Przede wszystkim „Cieszyński Książę” wciąż pozostaje zawodnikiem UFC.

Temat pojedynku z Mamedem pojawił się również podczas rozmowy Jana Błachowicza z Cyprianem Majcherem. Były mistrz UFC przyznał, iż rozmowy zawsze są możliwe, ale jego plan na zakończenie zawodowej kariery nie obejmuje powrotu do KSW.

– Można siąść do stołu i rozmawiać, ale ja chcę skończyć karierę w UFC. Nie chcę kończyć kariery w innych organizacjach. Tak sobie kiedyś powiedziałem i mam nadzieję, iż tak się wydarzy i nikt mnie nie przekona – powiedział Błachowicz w rozmowie z Cyprianem Majcherem.

To nie oznacza jednak, iż drzwi zostały zatrzaśnięte na zawsze. Błachowicz przyznał, iż już po zakończeniu przygody z UFC teoretycznie mógłby dać się namówić na jeszcze jeden występ. Ewentualny zainteresowany musiałby jednak sięgnąć naprawdę głęboko do kieszeni.

– Oczywiście dałem sobie jakąś cenę zaporową. Jakby ktoś to dał, to grzech nie wziąć, ale mam nadzieję, iż nikt nie da – dodał Błachowicz. – Ja i tak mam kontrakt z UFC, więc to jest nierealne na ten moment.

Na dziś potencjalny hit z Khalidovem pozostaje więc przede wszystkim interesującym pomysłem. Sam Błachowicz konsekwentnie podkreśla, iż chce zakończyć adekwatną karierę tam, gdzie odniósł największy sukces, czyli w UFC. Dopiero później niezwykle wysoka oferta mogłaby skłonić go do ponownego założenia rękawic.

Idź do oryginalnego materiału