Zespół Buffalo Bills wydaje się stosunkowo zadowolony z postępów pod wodzą Keona Colemana, który najwyraźniej produktywnie i solidnie podchodzi do okresu poza sezonem.
Ale przez cały czas nie byłoby dla nikogo zaskoczeniem, gdyby Bills wymienili byłego WR drugiej rundy przed nadejściem sezonu NFL 2026.
Logicznym momentem na to, jeżeli Bills sobie tego życzy, jest draft do NFL w 2026 roku. Wtedy wyceny picków są bardzo jasne, co znacznie upraszcza sprawę.
Bill Barnwell z ESPN był tego świadkiem — w poniedziałkowym nowym artykule przewiduje, iż Bills mogliby zawrzeć układ z Tennessee Titans z udziałem Colemana.
Oto propozycja, którą sugeruje Barnwell:
- Rachunki otrzymują: 2-35, 3-66
- Tytani zdobywają: 1-26, 5-168, WR Keon Coleman
Ta zmiana ze 168. na 66. wyboru dla Buffalo byłaby mocna, chociaż niektórzy fani spojrzeliby na to i zastanawialiby się, czy Coleman musi w ogóle być zaangażowany, aby pozostałe cztery typy się sumowały.
Jeśli Bills zawarliby tę umowę, w tym sezonie zostaliby bez wyboru w pierwszej rundzie draftu.
„Po zamianie picku w drugiej rundzie na rzecz Bears za DJ Moore’a, dyrektor generalny Bills, Brandon Beane, powinien rozważyć spadnięcie z miejsca 26. i dodanie wyboru drugiego dnia” – pisze Barnwell. „Może osłodzić grę włączając Colemana. Chociaż Joe Brady powiedział, iż ceni Colemana i uważa, iż trzecioroczny skrzydłowy może przez cały czas rosnąć w mundurze Billsa, własność publicznie krytykująca Colemana podczas tej pamiętnej konferencji prasowej po sezonie pokazuje, jak najważniejsza osoba w budynku widzi wybór w drugiej rundzie 2024. Ta wymiana ceni Colemana jako zawodnika czwartej rundy, co wydaje się odpowiednie dla gracza, który nie imponował dotychczas jako profesjonalista.”
To słuszna uwaga ze strony Barnwella — Bills nie mają w tej chwili wyboru w drugiej rundzie, więc miejsce 26. w porównaniu z 35. nie różni się zbytnio, a dodanie 66 w zasadzie rekompensuje brak początkowego zawodnika w drugiej rundzie.
Tytani mieliby szansę połączyć Colemana z młodym QB Cam Wardem i sprawdzić, czy będą mogli razem się rozwijać. Dla Tennessee prawdopodobnie warto podjąć ryzyko, zwłaszcza iż wiąże się to z powrotem do pierwszej rundy.
„Być może co ważniejsze, dyrektor generalny Titans, Mike Borgonzi, wyprzedziłby wiele zespołów, które oceniają zawodników Edge Rush na końcu pierwszej rundy, w tym swoich byłych pracodawców z Kansas City” – pisze Barnwell. „Zastanawiam się również, czy Tytani mogliby pomyśleć o dodaniu tutaj ofensywnego liniowego, kolejnej pozycji, na którą Chiefs (i inni) mogliby wycelować w kilku ostatnich typach dnia pierwszego”.
Czy takie porozumienie może wyjść na dobre obu stronom? Z pewnością mogłoby. A potem pozostawałaby tylko kwestia tego, co Coleman zrobiłby w swoim nowym otoczeniu.

9 godzin temu














