Większość kibiców biegania, którzy sami biegają, bardziej utożsamiają się z zawodnikami i zawodniczkami, którzy biegają na dystansach średnich i długich. Są to konkurencje bliższe amatorom biegania, niż sprinty, które diametralnie różnią się treningiem, techniką biegu i taktyką wyścigu. Już w niedzielę 23 sierpnia w Chorzowie odbędzie się Memoriał Kamili Skolimowskiej. Przyjrzeliśmy się, jakie interesujące pojedynki odbędą się na dystansach 1500 metrów, 3000 metrów z przeszkodami i 5000 metrów, który to dystans został dodany specjalnie dla polskiej zawodniczki.
3000 metrów z przeszkodami mężczyzn
Na Śląsk wraca wielki mistrz tego dystansu Marokańczyk Soufiane el Bakkali (7:56,68). Dwukrotny mistrz świata i dwukrotny mistrz olimpijski w 2023 i 2024 wygrywał 3000 metrów z przeszkodami podczas Memoriału Skolimowskiej. Rok temu wystartował w Chorzowie na dystansie 1500 metrów zajmując odległe 12. miejsce. Miesiąc później, podczas MŚ w Tokio zalał się łzami gdy przez błąd i zwolnienie na ostatniej prostej stracił złoty medal na rzecz Nowozelandczyka Geordie Beamisha. W tym roku Bakkali startował trzy razy, trzy razy na swoim koronnym dystansie i trzy razy zwyciężył. Jego najgroźniejszym rywalem w Chorzowie będzie Kenijczyk Edmund Serem (8:01,61), brązowy medalista MŚ w Tokio. W walkę o trójkę może włączyć się Niemiec Karl Bebendorf (8:05,55), który w tym roku wygrał już w DL w Paryżu. Polacy będą mogli dopingować także Macieja Megiera (8:20,17), który ma na swoim koncie tytuł młodzieżowego mistrza Europy, jednak w seniorskim bieganiu start w Chorzowie będzie dla niego dużą nauką.
5000 metrów kobiet
Nadia Battocletti (14:23,15) to bez wątpienia największa gwiazda tego dystansu, zdobywczyni dwóch złotych medali na ME w Birmingham na 5000 i 10000 metrów. Biegi na ME rozgrywała taktycznie atakując na ostatnim kole i uciekając europejskim rywalkom z taką dominacją jakby ścigała się w innej lidze. W Chorzowie z pewnością będzie inaczej. W biegu zobaczymy spore grono zawodniczek z Afryki. Pobiegnie Freweyni Hailu z Etiopii (14:18,94), która w tym roku już dwukrotnie wygrywała Diamentową Ligę na 1500 i 3000 metrów. Etiopka wielokrotnie startowała w Polsce. Zajmowała tu miejsca na podium zarówno w hali jak i na otwartym stadionie, a jej rekord życiowy na 800 metrów pochodzi właśnie ze Stadionu Śląskiego. Najlepszą życiówkę w stawce ma jednak inna Etiopka, Eisa Medina (14:16,54). Łącznie aż 10 zawodniczek ma życiówki poniżej 14:30 i to oznacza, iż możemy być prawie pewni tego, iż Battocletti będzie musiała biegać zupełnie inaczej niż w Birmingham, ale jak pokazały MŚ w Tokio w zeszłym roku Włoszka umie sobie radzić także z zawodniczkami z Afryki. Polskę na tym dystansie będzie reprezentowała mistrzyni Polski Elżbieta Glinka (15:41,58).
1500 metrów kobiet
W Chorzowie zobaczymy wicemistrzynię olimpijską Australijkę Jessicę Hull (3:50,83). Zawodniczka jest piąta w historii tego dystansu, której rekord życiowy stawia ja w gronie najlepszych zawodniczek w historii. W tych okolicach biegały już tylko zawodniczki z Afryki, lub Chinki w latach dziewięćdziesiątych, za którymi ciągnie się mocny odór dopingu. Najlepszy wynik Hull w tym roku to 3:57,22, gdy zajęła czwarte miejsce na diamentowej lidze w Paryżu. Zdecydowanie lepsze miejsca, trzy pierwsze i jedno drugie, ma w tym roku Etiopka Birke Haylom (3:53,22). W walkę o zwycięstwo, ale też rekord Polski powinna włączyć się wicemistrzyni Europy na tym dystansie Klaudia Kazimierska (3:57,95), która w światowym rankingu jest w tym momencie na dziewiątej pozycji. Polka celuje w wyniki w okolicach 3:53-3:54. Pobiegnie także aktualna rekordzistka kraju Weronika Lizakowska (3:57,31), która może chcieć poprawić swoją dziewiątą pozycję w finale ME w Birmingham.
1500 metrów mężczyzn
Na Stadion Śląski wraca Jakob Ingebrigtsen (3:26,73), który w Chorzowie bił rekord świata na 3000 metrów dwa lata temu. Norweg opromieniony zdobyciem złota na 5000 metrów w Birmingham w Polsce wróci na swój koronny dystans. Ostatni raz startował na nim podczas zeszłorocznych ME w Tokio, jedenaście miesięcy temu. Ingebrigtsen jest czwartym zawodnikiem w historii tego dystansu, trzech pierwszych biegaczy już nie startuje, ale starują za to szybcy biegacze, którzy potrafią nawiązać i wygrać walkę z Norwegiem. Są wśród nich Cole Hocker (3:27,65) mistrz olimpijski na 1500 metrów i mistrz świata na 5000 metrów, który oba te tytułu wygrał pokonując Norwega. Wystąpi też świeżo upieczony mistrz Europy Stefan Nillessen (3:29,23), który trenuje pod okiem Tomasza Lewandowskiego. Pobiegnie także Kenijczyk Reynold Cheruiyot (3:29,91), brązowy medalista ostatnich MŚ, który także wie jak to jest trenować pod okiem Lewandowskiego. Polaków reprezentować będzie Filip Ostrowski (3:35,47), a stawkę poprowadzi pacemaker Patryk Sieradzki, który jest w tej chwili jednym z najbardziej doświadczonych pacemakerów Diamentowej Ligi.
Start zawodów w Chorzowie o 14:00 w niedzielę 23 sierpnia. Dzień wcześniej na rynku w Katowicach odbędzie się konkurs pchnięcia kulą, skoku wzwyż i skoku w dal.
Więcej o wydarzeniu w naszym materiale, który był opublikowany jako specjalny odcinek live. Gościliśmy dyrektora imprezy Marcin Rosengarten.

1 miesiąc temu








