Białystok 2026: Swoboda ze złotem, Królik z biletem do Birmingham

3 godzin temu

Sprint Ewy Swobody po dziewiąty w karierze złoty medal i minimum mistrzostw Europy Kingi Królik na 3000 metrów z przeszkodami były najważniejszymi akcentami pierwszego dnia lekkoatletycznych mistrzostw Polski w Białymstoku. Złote krążki zdobyli także Dominik Kopeć na 100 metrów i Maciej Megier w biegu przeszkodowym mężczyzn.

Białystok stał się w ten weekend centrum polskiej lekkoatletyki. Na stadionie na Zwierzyńcu, świętującym jubileusz 100-lecia i noszącym imię Wojciecha Nowickiego, rozpoczęły się mistrzostwa kraju. Już pierwszy dzień rywalizacji przyniósł wyniki na wysokim poziomie i emocjonujące pojedynki.

Swoboda chce rekordu Polski

Największą gwiazdą bieżni była Ewa Swoboda. Zawodniczka Podlasia Białystok pewnie sięgnęła po dziewiąty w karierze tytuł mistrzyni Polski w biegu na 100 metrów. W chłodnych warunkach uzyskała bardzo wartościowy czas 11.05. Zdecydowanie zdystansowała rywalki – Krystsinę Tsimanouskayę (11.36) i Małgorzatę Pojętą (11.44).

– Pogoda nie sprzyjała, było naprawdę bardzo zimno. Nie chcę nic obiecywać, ale moim celem jest rekord Polski. Poczułam się tutaj pewnie, gwałtownie poradziłam sobie z kontuzją i optymistycznie patrzę na kolejne biegi – powiedziała po finale Ewa Swoboda.

W sprincie mężczyzn złoty medal wywalczył Dominik Kopeć, który triumfował z czasem 10.24. To jego ósmy tytuł mistrza kraju, czym wyrównał osiągnięcie rekordzisty Polski Mariana Woronina, obecnego na trybunach. Na kolejnych miejscach finiszowali Rafał Rembisz (10.43) i Jakub Lempach (10.49).

– Chciałem tutaj wygrać, ale imprezą sezonu będą mistrzostwa Europy – zapowiedział Dominik Kopeć.

W stawce zabrakło Oliwiera Wdowika, który w mediach społecznościowych napisał, iż podjął decyzję o wcześniejszym zakończeniu sezonu letniego.

– Koniec gonitwy za zdrowiem i stałego kombinowania, co jeszcze zrobić, by być szybszym. Przyszedł czas na przewietrzenie głowy, zebranie sił i odwagi na nowe cele w przyszłym roku – podkreślił.

Królik z złotem i minimum na mistrzostwa Europy

Minimum na mistrzostwa Europy wywalczyła Kinga Królik. Obrończyni tytułu w biegu na 3000 metrów z przeszkodami zwyciężyła z czasem 9:31.51, potwierdzając swoją dominację w kraju. Bardzo blisko uzyskania wskaźnika była druga na mecie Agnieszka Chorzępa – zabrakło jej zaledwie 0.03 sekundy. Podium uzupełniła Alicja Konieczek (9:47.42).

– Jestem teraz w dobrym miejscu. Muszę zachować cierpliwość i konsekwentnie robić swoją pracę. Widać, iż forma rośnie, a do mistrzostw Europy zostało jeszcze ponad dwa tygodnie. To czas na ostatnie szlify. Wiem, iż jestem gotowa walczyć o finał, a w finale wszystko może się wydarzyć – powiedziała Kinga Królik.

Podopieczna Jacka Kostrzeby oceniła, iż nareszcie wszystko układa się w dobrym kierunku, bo początek sezonu nie był tak obiecujący.

Nareszcie mogę powiedzieć, iż jestem zadowolona z tego sezonu. Jego początek był trudny i momentami demotywujący, bo wyniki nie układały się tak, jak bym chciała. Mimo iż widziałam, iż treningowo wszystko wygląda dobrze, to jednak na startach czegoś brakowało. Dzisiejszy występ był więc dla mnie wyjątkowo ważny, nie tylko wygrałam, ale też uzyskałam minimum – dodała.

W rywalizacji mężczyzn najlepszy był Maciej Megier (8:24.11), który pokonał lidera tabel Adama Bajorskiego (8:29.72) i Krzysztofa Zielińskiego (8:47.52).

Konkurencje techniczne

Jedną z ozdób dnia był konkurs rzutu oszczepem. Marcin Krukowski zapewnił sobie zwycięstwo już w pierwszej próbie, osiągając 81.02. Bardzo dobrze spisał się także Dawid Wegner, który w trzeciej serii uzyskał 80.84.

Medal cieszy, ale w tym roku startuję mniej, z uwagi na przygotowania do mistrzostw Europy w Birmingham. Oczywiście to złoto mnie cieszy, ale w skali całej kariery mogłem już osiągnąć więcej – przyznał Krukowski.

W skoku wzwyż kobiet tytuł zdobyła Maja Słodzińska, osiągając rekord życiowy 1.88. Pod nieobecność Marii Żodzik, pauzującej z powodu lekkiego urazu, Słodzińska wykorzystała swoją szansę.

Tym startem poprawiłam swoją pozycję w rankingu do mistrzostw Europy. Nie spodziewałam się na początku sezonu, iż będę tak skakała w tym roku – przyznała.

W trójskoku mężczyzn triumfował Dawid Krzemiński, który zwycięski wynik 16.15 uzyskał w ostatniej kolejce. W pchnięciu kulą złoty medal zdobyła faworytka gospodarzy Zuzanna Maślana – rezultat 17.23 to jej najlepsze pchnięcie w sezonie.

Bardzo wyrównany poziom miał konkurs skoku w dal kobiet. Magdalena Bokun i Julia Adamczyk uzyskały identyczne wyniki – po 6.25 oraz 6.21 w drugich próbach. O złotym medalu zadecydowała dopiero trzecia najlepsza próba, która przechyliła szalę zwycięstwa na korzyść Bokun.

Po pierwszym dniu rywalizacji dziesięcioboistów liderem jest Rafał Horbowicz z dorobkiem 3767 punktów.

Źródło: PZLA, red

fot. w nagłówku Tomasz Kasjaniuk

Idź do oryginalnego materiału