Bezsilni jak nigdy wczesniej...

6 dni temu















Kolejny przegrany mecz w serii ostatnich porażek Chelsea- zespół podkręca fatalne statystyki historii klubu. Trzy stracone bramki, nie zdobyta żadna. 7 strzałów Brighton na Bramkę Sancheza, 0 celnych strzałów The Blues na bramkę rywala. Tak grać nie można, w ten sposób każde wspomnienie o Lidze Mistrzów jest jak kryminał. Coś się ewidentnie wypaliło...

Przypomnijmy - to piąty przegrany z rzędu mecz Chelsea w Premier League i piąty mecz bez strzelonej bramki.

Już w 3. minucie Mewy wyszły na prowadzenie po tym jak w zamieszaniu po rzucie rożnym piłkę do siatki wpakował Ferdi Kadioglu.

Podopieczni Liama Roseniora próbowali jakoś odpowiedzieć, ale w ofensywie nie wychodziło im kompletnie nic. Przez całe spotkanie mieli problem choćby z oddaniem celnego strzału, nie mówiąc już o zepchnięciu solidnie grających gospodarzy do defensywy.

W drugiej połowie było jeszcze gorzej. Brighton and Hove Albion podwoił prowadzenie po zabójczej kontrze i skutecznym strzale Jacka Hinshelwooda, a w doliczonym czasie wynik na 3:0 ustalił Danny Welbeck.

W tabeli Chelsea została zepchnięta na 7 miejsce mając zaledwie 48 pkt.

Idź do oryginalnego materiału