
Legia Warszawa wchodzi w rundę wiosenną w jednym z najtrudniejszych momentów ostatnich lat. Klub oddał drużynę w ręce Marek Papszun, licząc na szybkie uporządkowanie chaosu. Niewykluczone, iż w tym procesie pomoże piłkarz, który już kiedyś przeszedł przez Łazienkowską i dobrze wie, czym jest gra pod presją.
Dla Walerian Gwilia Legia nie jest anonimowym przystankiem. w okresie 2019/2020 był jednym z filarów zespołu, który sięgnął po mistrzostwo Polski. W 47 spotkaniach zanotował 11 bramek i 9 asyst, będąc realnym kreatorem gry w środku pola. Rok później również dołożył swoją cegiełkę do kolejnego tytułu, choć jego rola była już mniej eksponowana.
Raków, zdrowie i trzeci tytuł w Polsce
Po odejściu z Warszawy Gwilia trafił do Raków Częstochowa, gdzie ponownie pracował z Markiem Papszunem. Ten etap kariery nie ułożył się jednak po jego myśli. Problemy zdrowotne skutecznie zahamowały regularną grę, choć na koniec sezonu mógł świętować trzecie mistrzostwo Polski.
Później był jeszcze epizod w Piast Gliwice oraz powrót do Gruzji i występy w Dinamo Tbilisi. Dziś 31-latek pozostaje bez klubu i rozgląda się za nowym otwarciem.
„Legia potrzebuje piłkarzy, którzy znają ten klub”
W rozmowie z „Przeglądem Sportowym Onet” Gwilia jasno dał do zrozumienia, iż powrót do Legii jest dla niego realną opcją. Podkreślił, iż myśli o ponownym występowaniu w Europie, a Polska pozostaje dla niego naturalnym kierunkiem.
Zwrócił uwagę na coś, czego często brakuje nowym zawodnikom przychodzącym do Warszawy – zrozumienie specyfiki klubu. Jak zaznaczył, Legia to miejsce, w którym presja jest stałym elementem codzienności, a nie każdy obcokrajowiec potrafi się w tym odnaleźć. Według Gruzina właśnie dlatego zawodnicy znający realia Łazienkowskiej mogą być dziś szczególnie potrzebni.
Gotowość na krótką misję ratunkową
Gwilia nie ukrywa, iż jest gotowy dołączyć choćby na krótki okres, jeżeli miałoby to pomóc zespołowi wyjść z kryzysu. Podkreślił, iż zawsze dawał Legii serce i przez cały czas czuje się związany z klubem. W jego słowach nie było warunków finansowych ani żądań – raczej deklaracja chęci pomocy i świadomość, w jakim momencie znajduje się drużyna.
Co mógłby dać Legii już teraz?
Potencjalny powrót Gwilii oznaczałby:
- znajomość realiów gry pod presją w Legii
- doświadczenie mistrzowskie w Ekstraklasie
- piłkarza „na tu i teraz”, bez okresu adaptacji
- wsparcie dla trenera, z którym już pracował
W barwach Legii Warszawa Gruzin rozegrał łącznie 70 spotkań, zapisując się w historii klubu jako istotny element mistrzowskiej drużyny.

2 godzin temu















