- Polska reprezentuje tak wysoką formę i klasę, iż nie ma prawa przegrać z zespołem, jak Łotwa, gdyby choćby rywal wzniósł się na wyżyny swoich umiejętności. Chyba musiałaby być jakaś katastrofa - mówi w rozmowie z Interią Wiesław Czaja, mistrz świata z Meksyku (1974), trzykrotny srebrny medalista ME i olimpijczyk z Moskwy. Kontekst porażki z Bułgarią w wypowiedziach jest także bardzo ważny.