Podczas przyszłotygodniowego Grand Prix Monako kierowcy Formuły 1 nie będą mogli korzystać z pomocy aktywnej aerodynamiki, pomagającej w wyprzedzaniu.
Rywalizacja w Księstwie zawsze jest wyjątkowym momentem w Formule 1, choć w ostatnich latach przede wszystkim ze względu na oprawę niż wydarzenia na torze. Tam zwykle dzieje się niewiele, a manewry wyprzedzania można policzyć na palcach jednej ręki.
W ubiegłym roku, by urozmaicić rywalizację, wprowadzono nakaz użycia 3 różnych kompletów opon w wyścigu. Eksperyment ten wypadł fatalnie bo skończyło się brudnymi zagrywkami zespołowymi i zrezygnowano z niego na sezon 2026.
Nie zanosi się więc na to, by walki na torze było znacznie więcej, zwłaszcza iż na zaprezentowanej przez FIA mapie toru w Monako nie ma żadnego punktu aktywacji aktywnej aerodynamiki. Tryb ten zmniejsza opory na prostych i pozwala na łatwiejsze podążanie za innym autem i wyprzedzanie.
Na torze przez cały czas będzie strefa aktywacji trybu overtake – jedna wzorem lap poprzednich gdy mieliśmy DRS.

Oczywiście na GP Monako ekipy zawsze przywożą pakiety aerodynamiczne z jak największym dociskiem więc taka decyzja FIA niekoniecznie dziwi.
W uatrakcyjnieniu widowiska nie pomoże raczej również pogoda. Wstępne prognozy nie przewidują deszczu w Monako za tydzień.

16 godzin temu
















