
Słuchawki open-ear zyskują na popularności, szczególnie wśród osób aktywnych fizycznie. Beyerdynamic postanowił wejść do tego segmentu z modelem Verio 200 Sport – wersją stworzoną specjalnie z myślą o biegaczach, rowerzystach i wszystkich tych, którzy chcą słuchać muzyki, nie tracąc kontaktu z otoczeniem. Testowałem je przez dwa tygodnie – zarówno w warunkach miejskich, jak i na siłowni. Czy to nowy król słuchawek sportowych?
Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 9/2025
Zawartość opakowania
W zestawie znajdziemy słuchawki Beyerdynamic Verio 200 Sport w kolorze czarnym z limonkowymi akcentami, etui ładujące z portem USB-C, kabel do ładowania oraz dokumentację (USB-A do USB-C). Opakowanie robi dobre wrażenie – jest minimalistyczne, schludne i profesjonalne. Już na pierwszy rzut oka widać, iż mamy do czynienia z produktem z wyższej półki.

Budowa i komfort użytkowania
Model Verio 200 Sport to słuchawki typu open-ear – dźwięk nie jest kierowany bezpośrednio do kanału słuchowego, ale emitowany przed nim. Dzięki temu użytkownik słyszy zarówno muzykę, jak i dźwięki otoczenia, co jest najważniejsze dla osób ćwiczących na zewnątrz.
Materiały użyte do wykonania słuchawek są wysokiej jakości i dobrze spasowane. Słuchawki mocowane są dzięki silikonowego pałąka oraz elastycznego drutu, który oplata małżowinę uszną i stabilizuje konstrukcję. W praktyce okazują się niezwykle lekkie – ważą zaledwie 10,8 grama. Podczas biegania i dynamicznych ćwiczeń trzymają się stabilnie i nie przesuwają się. Komfort ich użytkowania jest bardzo dobry, choć – jak to zwykle bywa w przypadku konstrukcji opierających się na kształcie ucha – nie każdemu będą pasować równie dobrze. U mnie sprawdziły się świetnie, ale w sieci można znaleźć opinie o punktowym ucisku przy dłuższym noszeniu. W ostatnim czasie miałem okazję przetestować inne słuchawki z tego segmentu i muszę przyznać, iż te są najwygodniejsze. No i te pomarańczowe smaczki na pałąkach…
Bateria i ładowanie
Producent deklaruje 8 godzin pracy na jednym ładowaniu oraz 27 dodatkowych godzin dzięki etui. W praktyce osiągałem wyniki bliskie tej wartości – około 7,5–8 godzin słuchania na 70% głośności. Szybkie ładowanie również spełnia swoje zadanie – 10 minut pod ładowarką pozwalało na około godzinę użytkowania, co w przypadku szybkiego wypadu na trening jest bardzo wygodne.
Jedynym mankamentem może być rozmiar etui – jest ono „dość” duże i raczej przeznaczone do plecaka niż kieszeni. No dobra – jest ogromne. Na plus: magnetyczne zamknięcie i wskaźniki poziomu baterii.

Łączność i obsługa
Verio 200 Sport korzystają z Bluetooth 5.3 i łączą się błyskawicznie – po otwarciu etui słuchawki są gotowe do użycia praktycznie natychmiast. Stabilność połączenia stoi na bardzo wysokim poziomie. choćby w zatłoczonym tramwaju czy podczas biegania w mieście nie zdarzyły mi się żadne zakłócenia ani zerwania sygnału.
Sterowanie odbywa się dzięki dotykowych paneli na obudowie słuchawek. Reagują one sprawnie, choć przez pierwsze dni trzeba się nauczyć układu gestów. Do tego dochodzi aplikacja mobilna Beyerdynamic MIY, która pozwala na podstawowe personalizowanie brzmienia i aktualizacje firmware. Equalizer w aplikacji mógłby być bardziej rozbudowany, ale do podstawowej korekcji wystarczy.
Dodatkowy plus to multipoint. W obecnych czasach słuchawki bez możliwości połączenia się jednocześnie z dwoma urządzeniami są z miejsca u mnie zdyskwalifikowane. Multipoint jest, jednak podłączenie iPada jako drugiego urządzenia zajęło mi trochę czasu, bo było to dość mało intuicyjne.
![]()
Jakość dźwięku
Ocena dźwięku w słuchawkach open-ear zawsze jest wyzwaniem, bo nie mają one żadnej izolacji akustycznej, a dźwięk trafia do ucha w sposób pośredni. Mimo to Beyerdynamic Verio 200 Sport pozytywnie mnie zaskoczyły.
Dźwięk jest czysty, naturalny i zrównoważony. Średnica i wysokie tony są dobrze wyeksponowane, a choć basu jest mniej niż w klasycznych TWS-ach, to nie brakuje go całkowicie – jest wystarczający do większości gatunków. Najlepiej sprawdzają się w muzyce akustycznej, podcastach i lżejszym popie. W bardziej basowych gatunkach, jak hip-hop, brakuje potężnego uderzenia, ale to naturalne ograniczenie technologii open-ear.
W głośnym otoczeniu trzeba podkręcić głośność, co niekiedy może być uciążliwe – zarówno dla użytkownika, jak i dla osób znajdujących się obok. Nie ukrywajmy, w przy tej konstrukcji słuchawek słychać na zewnątrz, czego słuchamy.

Mikrofon i rozmowy
Słuchawki wyposażone są w mikrofony z technologią cVc, która redukuje hałas otoczenia podczas rozmów. Jakość rozmów przez telefon jest bardzo dobra. Przeprowadzałem testy w mieście, na rowerze i na siłowni – rozmówcy słyszeli mnie wyraźnie, bez zakłóceń i szumów. To spory atut, szczególnie w kontekście treningu na zewnątrz.

Użytkowanie podczas treningu
To właśnie podczas aktywności fizycznej Verio 200 Sport pokazują pełnię swoich możliwości. Podczas biegania w deszczu trzymały się uszu pewnie, nie ślizgały się i nie przeszkadzały choćby przy dynamicznych ruchach. Na siłowni były komfortowe choćby podczas ćwiczeń w pozycji leżącej – brak elementów w kanale usznym okazał się ogromną zaletą. Z kolei w trakcie jazdy rowerem doceniłem pełną świadomość otoczenia – mogłem słuchać muzyki, a jednocześnie słyszeć auta, pieszych czy innych rowerzystów. To rozwiązanie, które naprawdę poprawia bezpieczeństwo. Jednak i tym razem przy bardziej dynamicznej jeździe kilka było słychać – fizyki nie oszukamy.
Porównanie z innymi modelami
Na tle konkurencji Verio 200 Sport wypadają bardzo dobrze. W porównaniu do OpenRock X oferują lepszą jakość dźwięku i bardziej neutralny, „codzienny” design. Sony Linkbuds są może nieco bardziej dyskretne i kieszonkowe, ale grają ciszej i z mniejszą głębią. Beats Powerbeats Pro 2 to zupełnie inna kategoria – lepsza jakość audio, ale pełna izolacja, co nie każdemu odpowiada podczas ruchu na świeżym powietrzu.

Cena i opłacalność
W polskich sklepach słuchawki kosztują około 699 zł. To niemała kwota, ale w segmencie premium TWS z otwartą konstrukcją – absolutnie uzasadniona. Jakość wykonania, stabilność w trakcie aktywności, realny czas pracy i dobra jakość rozmów sprawiają, iż Verio 200 Sport to bardzo rozsądny wybór dla osób szukających sprzętu do codziennego treningu.

Podsumowując
Beyerdynamic Verio 200 Sport to słuchawki, które celują precyzyjnie w konkretną grupę odbiorców – osoby aktywne fizycznie, które chcą słuchać muzyki, nie tracąc przy tym kontaktu z otoczeniem. Ich konstrukcja open-ear, lekkość i stabilność w uchu sprawiają, iż są wręcz stworzone do biegania, jazdy rowerem czy treningu na siłowni. Brakuje im może nieco basu, a etui jest większe niż u konkurencji, ale w zamian otrzymujemy świetną jakość wykonania, realny czas pracy na baterii i bezpieczne użytkowanie. To jedne z najlepszych słuchawek open-ear na rynku. Zostają ze mną na dłużej.
Jeśli artykuł Beyerdynamic Verio 200 Sport – idealne słuchawki do treningu? nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

2 godzin temu