Etiopczyk Wendemu Tsegu Berehanu i Kenijka Millicent Jelimo zwyciężyli 31. edycję Vodafone Prague Marathon. Do mety na Rynku Staromiejskim dobiegło ponad 9 tys. zawodników.
Maraton w Pradze, organizowany od 1995 roku, należy do światowej czołówki imprez ulicznych i posiada elitarny status World Athletics. Trasa biegu prowadzi przez historyczne centrum miasta i wzdłuż Wełtawy, uchodząc za jedną z najbardziej malowniczych na świecie.
Etiopczyk i Kenijka najszybsi
W biegu mężczyzn zwyciężył Etiopczyk Berehanu Tsegu, który uzyskał czas 2:05:51. To jego trzeci maraton w karierze. Etiopczyk rozpoczął mocno i długo utrzymywał się na poziomie pozwalającym myśleć o rekordzie trasy, jednak rosnąca temperatura w Pradze nie pozwoliła na jego poprawienie. Ostatecznie zabrakło około 40 sekund.
fot. RunCzech
Drugie miejsce, podobnie jak rok wcześniej, zajął Kenijczyk Felix Kipkoech (2:07:45), a trzeci był Etiopczyk Andualem Belay (2:07:59).
Dla 29-letniej Jelimo był to debiut na dystansie maratońskim. Zwyciężyła w czasie 2:24:19 i wyprzedziła bardziej doświadczone rodaczki – Janet Ruguru (2:26:41) i Angelę Tanui (2:27:45). Kenijki zdominowały rywalizację, zajmując wszystkie miejsca na podium.
W tegorocznej edycji rywalizację kobiet zdominowały Kenijki. Millicent Jelimo wygrała z czasem 2:24:19, w swoim debiucie maratońskim wyprzedzając Janet Ruguru (2:26:41) i Angelę Tanui (2:27:45), co dało Kenii komplet miejsc na podium.
Równolegle rozegrano mistrzostwa Czech. Tytuł obronił Yann Havlena, który zwyciężył w czasie 2:17:48, poprawiając rekord życiowy. Srebro zdobył Vít Pavlišta (2:21:23), a brąz – David Vaš (2:23:03). Wśród kobiet najlepsza była Michaela Brtníčková (2:42:27), przed Evą Filipiovą (2:43:54) i debiutującą Laurą Matulovą (2:46:29).
Kto najlepszy z Polaków w Pradze?
Tegoroczny maraton w Pradze ukończyło dokładnie 9014 zawodników, wśród nich 380 Polaków. Najszybsi w obozie biało-czerwonych okazali się Damian Skupiński (2:34:24), Paweł Wylężek (2:40:07) i Artur Majsterkowicz (2:41:51) oraz Iwona Gnap (2:55:47), Marlena Bajsarowicz (3:08:31) i Beata Szatka (3:09:58).
red
fot. w nagłówku RunCzech

1 tydzień temu












