Leszczynianie zgodnie z planem i oczekiwaniami kibiców oraz zarządu gładko rozprawili się z rywalami w Metalkas 2. Ekstralidze. Trzeba przyznać sobie otwarcie, ich pobyt tam był konsekwencją totalnego pecha w rozgrywkach 2024. Kontuzje czołowych zawodników zaważyły na tym, iż musieli pożegnać się z elitą. Jak się okazuje banicja trwała jedynie rok. Teraz rozgrywki mają wyglądać dla leszczynian zupełnie inaczej. Pomóc w tym z pewnością mogą juniorzy, którzy „na papierze” prezentują się kapitalnie.
Porównując parę Parnicki-Mania z innymi rywalami w lidze wychodzi nam prosta kalkulacja. Nikt nie ma tak wyrównanego duetu młodzieżowców co FOGO. To właśnie ta dwójka powinna wychodzić górą ze wszystkich starć z rówieśnikami, ale i nie tylko. Bez wątpienia są w stanie dowozić punkty również w biegach z seniorami, szczególnie Młodzieżowy Mistrz Świata – Nazar Parnicki.
Kacper Mania ma jeszcze dużo czasu, aby pokazać swoje najlepsze oblicze. choćby teraz aczkolwiek jego postawa daje duże nadzieje na solidny wynik w PGE Ekstralidze. Nie powinien więc dziwić fakt, iż zdaniem wielu to właśnie leszczynianie będą posiadać najlepszych młodzieżowców w lidze. Pojedynczy zawodnicy zdolni ich pokonać się znajdą, oczywiście, jednak w ostatecznym rozrachunku dwóch tak równych zawodników nie posiada żaden inny ośrodek. Sprawdźmy te zestawienia:
Juniorzy w PGE Ekstralidze:
Toruń: Kawczyński, Duchiński
Lublin: Bańbor, Jaworski
Wrocław: Andersen, Kowolik, Mikołajczyk (?)
Grudziądz: Małkiewicz, Przanowski
Zielona Góra: Ratajczak, Hurysz
Częstochowa: Karczewski, Ludwiczak, Halkiewicz (?)
Gorzów: Paluch, Chatłas (?)
Leszno: Parnicki, Mania
—-
(?) – prawdopodobny zmiennik
—-
Patrząc na to obrazowo to zawodnikami, którzy mogą nawiązać walkę ze wspomnianą dwójką są: Ratajczak, Paluch, Andersen, Kawczyński, Bańbor, Małkiewicz. Wychodzi więc na to, iż jedynie częstochowianie nie mają co liczyć na taryfę ulgową. jeżeli jednak spojrzy się na doparowego w każdym ze wspomnianych ośrodków to sprawa nie wygląda już tak kolorowo. Jaworski? Wielka niewiadoma. Duchiński podobnie. To samo z resztą można powiedzieć o Przanowskim a choćby Huryszu.
Wniosek jest więc prosty, leszczynianie mają ogromną wartość dodaną do zespołu w postaci pary Parnicki-Mania. Przy wyrównanej formie seniorów zespołu mogą oni stanowić „czarnego konia” rozgrywek. Podobnie jak to miało miejsce w 2024 roku w przypadku PSŻ-u Poznań w Metalkas 2. Ekstralidze. Gdy wszystko „wypali” FOGO Unię stać choćby na fazę play-off. jeżeli tak się stanie to z pewnością kluczowa będzie postawa leszczyńskich młodzieżowców. Młodzieżowców, którzy mają „papiery” na zostanie najlepszymi w rozgrywkach.
Kacper Mania (N)












