Xabi Alonso przez lata był przedstawiany jako potencjalny kandydat do zastąpienia w Realu Madryt Carlo Ancelottiego. W czerwcu 2025 roku wszystko stało się jasne: Hiszpan został głównym trenerem piętnastokrotnego triumfatora Ligi Mistrzów. Początkowo miał pełne wsparcie i sympatię kibiców oraz zarządu Realu, ale z czasem wszystko zaczęło się sypać.
REKLAMA
Zobacz wideo Jak zagra Legia na wiosnę? Papszun: Będziemy walczyć o życie
Bellingham odpowiedział ws. Alonso. To właśnie o tym wszystkim myśli
Dzień po porażce w finale Superpucharu Hiszpanii (2:3 z FC Barceloną) pojawiła się oficjalna informacja, iż Xabi Alonso nie jest już trenerem Realu Madryt. Jak twierdził potem Emilio Butragueno, dyrektor ds. relacji instytucjonalnych w utytułowanym klubie, do odejścia Hiszpana doszło za porozumieniem stron. Jego następcą został Alvaro Arbeloa. Hiszpańskie media w międzyczasie skupiły się na powodach, przez które Alonso nie był w stanie odnieść w Madrycie sukcesu.
ZOBACZ TEŻ: Będzie hit? Klopp odpowiedział na plotki ws. Realu Madryt
Mario Cortegana z "The Athletic" poinformował, iż choć część szatni Realu Madryt wspierała Alonso, to trzech piłkarzy miało o nim złe zdanie. Byli podobno nimi Vinicius Junior, Federico Valverde oraz Jude Bellingham. Co ciekawe, Brazyliczyk jest obok Franco Mastantouno jedynym piłkarzem hiszpańskiej ekipy, który dotychczas nie pożegnał 44-letniego trenera w social mediach, a Anglik zrobił to jako jeden z ostatnich.
Bellingham kompletnie nie zgadza się jednak z tym, żeby kiedykolwiek miał problem z Alonso. Za pośrednictwem swojej aplikacji "JB5" w ostrych słowach wypowiedział się na temat ostatnich pogłosek oraz osób, które ujawniały kulisy szatni Realu.
"Dotychczas odpuszczałem zbyt wiele takich rzeczy, mając nadzieję, iż prawda zawsze wyjdzie na jaw w swoim czasie. Jednak szczerze. Co za g**no prawda. Szczerze jest mi przykro z powodu ludzi, którzy łapią każde słowo tych klaunów i ich "źródeł". Nie wierzcie we wszystko, co czytacie. Od czasu do czasu ta banda musi być rozliczona za szerzenie tego typu dezinformacji dla klików i dodatkowych kontrowersji" - napisał angielski piłkarz.
Real Madryt kolejne spotkanie, już pod wodzą Alvaro Arbeloi, rozegra 14 stycznia. Jego rywalem w Pucharze Króla będzie Albacete.

2 godzin temu

















