Nicola Zalewski przebywa w tej chwili na zgrupowaniu reprezentacji Polski, ale w półfinale baraży o mundial z Albanią (2:1) nie mógł zagrać z powodu nadmiaru kartek. W tym sezonie 24-latek jest w przyzwoitej formie. W Atalancie rozegrał 34 mecze - strzelił dwa gole i zanotował siedem asyst. Do ekipy z Bergamo dołączył w ubiegłorocznym letnim okienku transferowym za kwotę 17 mln euro.
REKLAMA
Zobacz wideo Pietuszewski w Premier League? Żelazny: Porto nie jest docelowym klubem. Nie wiem, gdzie jest jego sufit
Ten transfer mógł zatrzymać rozwój Zalewskiego
Kariera Zalewskiego mogła potoczyć się zupełnie inaczej. Latem 2024 roku, kiedy był jeszcze piłkarzem AS Romy, bardzo mocno zabiegało o niego tureckie Galatasaray. Polak był już adekwatnie zdecydowany na ten transfer, ale ostatecznie po rozmowach z rodziną odmówił.
- Były oferty z PSV Eindhoven i Galatasaray. Właśnie gadałem ostatnio z takim moim przyjacielem i jak podpisałem kontrakt z Interem, to on mi powiedział: "Widzisz, dobrze zrobiłeś, iż nie podpisałeś z Galatasaray". Bo tam było bardzo blisko, ale później pomyślałem, pogadałem z rodziną i postanowiliśmy, iż to nie jest dobry ruch w tamtym momencie dla mnie - podkreślił w rozmowie na kanale "Foot Truck".
Zalewski został we Włoszech, ale z Romy odszedł już kilka miesięcy później, kiedy trafił do Interu Mediolan. A przygodę z tą ekipą dobrze pamiętamy. Mimo iż kibice zwykle pozytywnie oceniali występy polskiego piłkarza, to ten po pół roku przeszedł do wcześniej wspomnianej Atalanty.
Marzenie Zalewskiego? Premier League
W Atalancie Zalewski odżył, do tego gdy tylko jest zdrowy, należy do czołowych postaci reprezentacji Polski. Jego kontrakt z Atalantą wygasa w czerwcu 2029 roku. Możliwe jednak, iż przy wysokiej formie Zalewski rozstanie się wcześniej z drużyną z Bergamo. Jego marzeniem są występy w lidze angielskiej.
- Na pewno Premier League, to najlepsza liga świata. Może za kilka lat? Zobaczymy. Liga bardzo intensywna, bardziej fizyczna, więc nie wiem, czy dla mnie. Dla mnie bardziej Hiszpania, coś takiego - podkreślił.
Czytaj także: Zapytali Tuska o mecz Polska - Albania. "Mam serce pełne obaw"
Wszyscy przyzwyczaili się do tego, iż oglądają 24-latka we włoskiej Serie A, ale jeżeli wahadłowy polskiej kadry chciałby zrobić kolejne postępy, to przy odpowiednich okolicznościach przeniesie się do silniejszej ligi.

2 godzin temu












