Będzie głośno o tych słowach o Abramowicz. "Wchodzi w kompetencje trenerskie"

2 godzin temu
Iga Świątek wycofała się z turnieju w Dubaju, a tymczasem ponownie głośno jest o Darii Abramowicz, psycholog polskiej tenisistki. W podcaście "Trzeci serwis" Lech Sidor i Artur Szostaczko nie mają wątpliwości, iż Abramowicz ma za duży wpływ na sztab zawodniczki.
Często kibice zwracają w mediach społecznościowych uwagę na fakt, iż Daria Abramowicz jest obecna przy Idze Świątek na wielu treningach i meczach. Sama tenisistka podkreślała nie raz, iż wyraża zadowolenie ze współpracy z psycholog. Część fanów tenisa twierdzi z kolei, iż Abramowicz udziela zawodniczce rad pod kątem stricte tenisowym.

REKLAMA







Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany



Co za słowa o Abramowicz. "Wchodzi w kompetencje"
Te informacje potwierdzili Lech Sidor i Artur Szostaczko (pierwszy trener Świątek) w podcaście "Trzeci Serwis". Wrócili do sytuacji, kiedy ze Świątek współpracowała jeszcze Jolanta Rusin-Krzepota, trenerką przygotowania fizycznego.


- Pani Daria już od dawna wchodzi w kompetencje trenerskie - podkreślił Sidor, komentator Eurosportu. - Pierwszą "ofiarą" Darii była Jolanta Rusin-Krzepota. Między wierszami powiedziała otwarcie, iż Daria za bardzo wchodziła w kompetencje trenerskie przygotowania fizycznego, gdzie Iga te walory pod wodzą Joli rozwinęła. adekwatnie w wieku 16-17 lat już miała poziom jak kobiety z topu - dodał.
Szostaczko tylko przytakiwał Sidorowi. Później obaj panowie wspomnieli o tym, co działo się podczas końcówki współpracy Piotra Sierzputowskiego z Igą Świątek. Ten szkoleniowiec prowadził tenisistkę w latach 2016-2021.
- Piotrek w grudniu ogłasza trasę, co będą robili z teamem, a mija kilka dni i nie ma gościa, bo jest zwolniony - stwierdził Sidor. - Był bardzo zdziwiony, bo ja go akurat spotkałem u naszego wspólnego fizjoterapeuty. Powiedział, iż wszystko było ustalone, a nie zdążył dojechać do domu, a już dowiedział się z mediów, iż jest zwolniony - skwitował Szostaczko.



Wiktorowski postawił barierę. "Półgębkiem odpowiadał"
Po Sierzputowskim trenerem Świątek został Tomasz Wiktorowski. To pod jego wodzą raszynianka osiągnęła najwięcej sukcesów. Szkoleniowiec jasno określił się ws. Abramowicz.
- Wiktorowski był takim typem trenera Igi, który wykonuje swoją robotę i za bardzo nie zawiązywał kontaktów. Życie towarzyskie zostawiał na boku i wszystko robił profesjonalnie. A wiemy, iż im większa zażyłość między zawodnikiem a trenerem, to jest coś złego. Zacierają się różnice i bariery. Relacje w boksie były widoczne jak na dłoni. Było dużo uwag, Daria rozmawiała z Wiktorowskim, on półgębkiem odpowiadał, a ona w kolejnych turniejach przenosiła się piętro wyżej. Szkoleniowiec od razu postawił barierę - powiedział Sidor.
Czytaj także: Alarm za plecami Świątek w rankingu WTA!
w tej chwili szkoleniowcem najlepszej polskiej tenisistki jest Wim Fissette. W ostatnim czasie forma Świątek nie jest wysoka, a niektórzy przewidują, iż może dojść do końca współpracy.
Idź do oryginalnego materiału