"Smoki" bardzo źle weszły w mecz na swoim terenie. Niestety, mieli w tym swój udział polscy defensorzy. W 6. minucie Kiwior niecelnie podał, z czego zrodziła się akcja Rangersów. Findlay Curtis dośrodkował, a Djeidi Gassama zakończył strzałem głową, wcześniej uciekając m.in. Janowi Bednarkowi. 29-latek próbował jeszcze ratować sytuację, ale zrobił to nieskutecznie. Później na murawie dominowali już gospodarze.
REKLAMA
Zobacz wideo Jan Urban wprost o sytuacji Oskara Pietuszewskiego: Wierzę w to!
Portugalczycy wprost. "Polska ściana obronna Smoków"
Jeszcze przed przerwą gracze FC Porto ruszyli do ataków, co gwałtownie przyniosło pozytywny dla nich skutek. W 27. minucie na listę strzelców wpisał się Rodrigo Mora. Przy dwóch kolejnych bramkach swój udział miał Bednarek. Najpierw rewelacyjnie podał w pole karne, a Francisco Moura skorzystał z błędu bramkarza. W 41. minucie zaś do własnej siatki trafił Emmanuel Fernandez, choć początkowo piłkarze Porto gratulowali Janowi Bednarkowi, ale Polak ostatecznie nie dotknął piłki po rzucie rożnym. Wynik 3:1 utrzymał się już do końca.
"Przy bramce Rangersów pozostał bierny. Nikt nie interweniował, a Gassama otworzył wynik. Jednak Polak jest tak samo chłodny jak kraj, w którym się urodził. Jego podanie do Moury przy drugiej bramce Porto było podręcznikowe" - czytamy w portugalskim "A Bola" o Janie Bednarku.
"Nie udało mu się przeprowadzić ataku w 7. minucie, co doprowadziło do bramki Rangersów. Potem wrócił do swojej zwykłej formy" - to z kolei recenzja występu Jakuba Kiwiora.
Nieco bardziej wylewny na temat gry Polaków był portal zerozero.pt. Bednarek został oceniony na 6,8 w 10-stopniowej skali:
"'Autor' trzeciego gola Smoków, polski środkowy obrońca ponownie pokazał swoją pewną postawę w centrum niebiesko-białej linii obrony. Pomimo biernej postawy przy bramce Rangersów, doświadczony obrońca był solidny przez resztę meczu i odegrał istotną rolę w zdobyciu przewagi w pierwszej połowie".
Kiwior zaś uzyskał nieco wyższą notę (7,1): "Pewne jest, iż polski środkowy obrońca ponosi większą winę za sytuację, która doprowadziła do bramki przeciwnika, ale Kiwior okazał się bardzo istotny dla FC Porto, zwłaszcza w drugiej połowie, u boku Bednarka w polskiej ścianie obronnej Smoków. Pewny siebie, spokojny pod presją i panujący nad podaniami, były zawodnik Arsenalu dodał kolejne pozytywne występy do swojego dorobku" - czytamy na portalu zerozero.pt.
FC Porto pozna swojego rywala w 1/8 finału Ligi Europy dopiero 27 lutego. Dziś 30 stycznia odbędzie się losowanie baraży w LE oraz Lidze Mistrzów. Bardzo możliwe, iż w pucharowej fazie w barwach Porto zobaczymy Oskara Pietuszewskiego. Ale 17-latek musi zostać zgłoszony do rozgrywek.

1 godzina temu
















