Kiedyś mieliśmy „polski” Dortmund, teraz możemy oglądać poczynania naszego trio z FC Porto. Tym razem tylko dwóch naszych reprezentantów wystąpiło w drużynie Smoków, a jeden z nich został choćby bohaterem spotkania. Nie chodzi jednak o wydarzenia boiskowe, a to, co zrobił poza placem gry. Bo jak doskonale wiemy, to co dzieje się na murawie, nie zawsze jest najważniejsze.
Bednarek bohaterem. Nie chodzi o sprawy boiskowe
Jan Bednarek w sobotę 31 października zagrał swój trzynasty mecz w barwach FC Porto w tym sezonie. Ekipa Polaka znów zagrała kapitalne spotkanie. Kolejna ligowa wygrana i kolejne czyste konto w meczu z Estroril (4:0). Oprócz wychowanka Lecha Poznań na boisku pojawił się także Jakub Kiwior. Niestety wciąż do gry niedostępny był Oskar Pietuszewski, który walczy z lekkim urazem.
Wspaniały występ na boisku Smoków został jednak przykryty przez zachowanie… Bednarka. Polak od wczoraj jest bohaterem w Portugalii. To wszystko za sprawą wydarzenia w pierwszej połowie meczu. Bednarek zauważył wtedy, iż jeden z kibiców znajdujących się na trybunach potrzebuje pomocy medycznej. Natychmiast zgłosił to sędziemu spotkania i zarządał, żeby przerwał on boiskowe wydarzenia.
Po zgłoszeniu sytuacji do arbitra, Bednarek pobiegł do służb medycznych swojego zespołu i bezpośrednio przekazał im informacje odnośnie wydarzeń na trybunach. Po całej sytuacji Polak otrzymał głośne brawa.
Zachowanie reprezentanta Polski komentują także kibice w mediach społecznościowych. Obrońca jest w sieci nazywany „prawdziwym kapitanem i wielkim człowiekiem”. Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko pogratulować Jankowi wspaniałej postawy.
@seuruben Bednarek a mostrar que é um verdadeiro capitão e um grande ser humano, a chamar a atenção do árbitro que parecia não querer ligar, a correr para o banco do FCPorto para chamar assistęncia.
— 94ULO CO574 (@pqpscpslb) November 1, 2026
Znakomita dyspozycja Porto
Jeśli chodzi o aspekt sportowy, drużyna z trzema Polakami w kadrze prezentuje się znakomicie. Porto w dziesięciu ligowych spotkaniach zdobyło komplet punktów. Ponadto Smoki mogą pochwalić się znakomitą defensywą. Od początku sezonu stracili zaledwie 4 bramki. To pokazuje, jak znakomitą robotę wykonuje w Portugalii trener Francesco Farioli. Włoski szkoleniowiec odkąd dołączył do Smoków, wykręca niesamowitą średnią punktową na poziomie 2,37 punktu na mecz. Gdyby spojrzeć jednak tylko na rozgrywki ligi portugalskiej to średnia wzrasta do 2,68. W Liga Portugal Farioli przegrał zaledwie dwa spotkania, cztery razy remisował, a reszta to 38 wygranych.
Kibice Porto nie mają więc jakichkolwiek obaw o swoją drużynę, którą wciąż podziwiają z wielką przyjemnością. Znamy jednak przypadek, gdzie ekipę z Bednarkiem i Kiwiorem na obronie ogląda się z nieco mniejszym uśmiechem na twarzy.
Porto, ligde 10’da 10 yaptı.
2-0 Alverca
2-0 Rio Ave
2-0 Arouca
3-0 Academico
2-1 Moreirense
4-1 Casa Pia
3-1 Benfica
2-1 Maritimo
1-0 Gil Vicente
4-0 Estoril https://t.co/2K6HcbaPlj
— FutbolArena (@futbolarena) October 31, 2026
Fot. Newspix
ZOBACZ RÓWNIEŻ

3 godzin temu















