Bastoni kontra hejterzy. Oberwało się też rodzinie

6 godzin temu

Obelgi, groźby, zniewagi i inne żenujące komentarze. To obraz social mediów Alessandro Bastoniego po dokonaniu symulki, która miała duży wpływ na przebieg oraz wynik starcia Interu Mediolan z Juventusem. Po spotkaniu dostało się nie tylko jemu, ale też jego żonie i córce. Para wyłączyła możliwość komentowania zdjęć pod swoimi postami na Instagramie.

Bastoni wyrolował sędziego. Ten osłabił Juventus

Emocji w Mediolanie nie brakowało. Niestety, po raz kolejny – także piłkarskiego aktorstwa. Tym popisał się m.in. Alessandro Bastoni. Jeden z najlepszych włoskich środkowych obrońców jest piłkarzem grającym twardo i nieustępliwie. Przekonał się o tym choćby Ondrej Duda podczas gry w Hellasie czy Robert Lewandowski w meczu reprezentacji.

Tym razem Bastoni dopuścił się symulki w hitowym starciu z Juventusem. Zrobił to z pełną premedytacją, bowiem po otrzymaniu przez Pierre’a Kalulu drugiej żółtej, a w konsekwencji czerwonej kartki – stoper ucieszył się z tego, jakby strzelił gola w finale Ligi Mistrzów. Francuz chciał sprawdzenia tej sytuacji na wideo, ale w przypadku drugiej żółtej kartki przepisy tego nie dopuszczają. Wcześniej sędzia Federico La Penna napomniał Kalulu żółtą kartką po podobnym zachowaniu Nicolo Barrelli.

Bastoniemu upiekło się na boisku, ale poza nim mocno mu się oberwało.

Insulti e minacce, Bastoni e la moglie bloccano i commenti sui social https://t.co/1gsKXyDUTB

— La Gazzetta dello Sport (@Gazzetta_it) February 15, 2026

Jak informuje La Gazzetta dello Sport, wielu sfrustrowanych kibiców wyzywało piłkarza w social mediach. Do tego stopnia, iż obrywało się nie tylko piłkarzowi, ale też jego żonie i córce. To postawa godna potępienia.

Zachowanie obrońcy Interu po czerwonej kartce dla rywala zostało skrytykowane momentami do tego stopnia, iż zastanawiano się, czy piłkarz powinien otrzymywać w ogóle powołania do reprezentacji Włoch. Uznajmy to za wierutną bzdurę. Dobrze to ujęła La Gazzetta dello Sport: gdyby tak postępować w każdym przypadku, nie miałby kto grać.

Nie gryzł się w język za to autor książki Gomorra, Roberto Saviano. Przyznał wprost – tak długo jak Giuseppe Marotta (prezydent Interu) będzie pełnił funkcje we włoskiej piłce, do tego momentu będzie poczucie, iż piłka we Włoszech jest zmanipulowana i sfałszowana. Dodał, iż kibice i piłkarze to pierwsi pokrzywdzeni brakiem transparentności.

Możliwe skutki zachowania Bastoniego

Szef włoskich sędziów po meczu przyznał, iż Bastoni symulował i przeprosił za błąd oraz wyraził żal, iż w tej sytuacji VAR nie mógł interweniować. FIGC (Włoski Związek Piłki Nożnej) liczy na to, iż niedługo dojdzie do zmian protokołu. Postulat ma być zgłoszony pod koniec lutego do IFAB-u, który zajmuje się zasadami gry w piłkę nożną.

Zmiana miała zapewnić możliwość „varowania” drugich żółtych kartek. W hitowym meczu we Włoszech, Kalulu właśnie przez brak takiego przepisu wyleciał z boiska, a obie sytuacje były dla Francuza w generalnym rozrachunku bardzo krzywdzące. Federico La Penna, według wstępnych doniesień, ma odpocząć od prowadzenia meczów przez co najmniej miesiąc.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

  • Malen z dubletem, ale Napoli i Roma na remis
  • Zieliński bohaterem Derby d’Italia
  • Potulskiego chcą trzy kluby, które wygrały Ligę Mistrzów

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału