Bartosz Smektała z ambitnym planem. „Mam bazę pod domowy tor. Muszę przetestować na innym obiekcie”

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Świetny występ Bartosza Smektały w domowym starciu z Polonią Piła i Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski pozwala kibicom i działaczom oraz samemu zawodnikowi z nadzieją patrzeć w przyszłość. Teraz jednak przed Hunters PSŻ-em Poznań wyjazdowe spotkanie w Rzeszowie, a to właśnie na wyjazdach Bartosz Smektała w tym sezonie nie radzi sobie najlepiej. Dodatkowo w niedzielny wieczór kontuzji doznał podstawowy zawodnik „Skorpionów”, Kacper Pludra.

– Tak naprawdę to już jest historia i trzeba się przygotowywać na nadchodzące mecze wyjazdowe. Przez to, iż upadek miał Kacper Pludra i jego zabrakło w tym meczu to było nam bardzo ciężko – podsumował.

„Przenieść formę na wyjazd”

Smektała tłumaczy, jaki ma plan na przygotowanie się na mecz w Rzeszowie. Jak zdradza – najważniejsze dla niego będzie potrenować gościnnie na innym obiekcie, różnym od golęcińskiego owalu. Przyznał, iż po dwóch ostatnich meczach ma już bazę na domowe starcia i teraz najważniejsze jest dopasować sprzęt także na spotkania wyjazdowe.

– Jak się złapie bazę na domowym torze, to teoretycznie na wyjazdach powinno być łatwiej. Z drugiej strony taki tor mamy tutaj w Poznaniu, iż te ustawienia, które tu mam na wyjazdach nie odpowiadają mi. Wiem, iż inni zawodnicy nie mają takiego problemu. Teraz jest trochę przerwy od ligowych zmagań. Potem wybieramy się do Rzeszowa i chciałbym się odpowiednio przygotować na to spotkanie. To nie znaczy, iż wcześniej się nie przygotowywałem, ale chcę zdobyć jakieś informacje, może zrobić trening na innym torze. Skoro tutaj już dwa mecze teraz w tym tygodniu były dobre, to te przełożenia w motocyklu mam połapane. Chyba po prostu musiałbym się wybrać gdzieś na inny obiekt i to posprawdzać – opowiedział wychowanek Unii Leszno.

Długa przerwa potrafi wybić z rytmu. Kapitan Hunters PSŻ Poznań ma jednak sposób jak sobie z tym poradzić. Po tym, jak dwa mecze odjechano w cztery dni teraz czeka zespół dwa tygodnie przerwy i rywalizacja w Rzeszowie. Kluczem do utrzymania wysokiej formy ma być rywalizacja w ligach zagranicznych. – Mamy ligi zagraniczne. Co prawda we wtorek nie jadę do Szwecji, ale w środę wystartuję w meczu ligi duńskiej. Trzeba sobie wypełniać ten kalendarz, żeby być cały czas w ruchu, bo pozostało chwila moment, kilka miesięcy i będzie po sezonie – zakończył.

Bartosz Smektała
Idź do oryginalnego materiału