Bartosz Nowak: Nie pamiętam tak szalonego tygodnia

3 godzin temu

Sezon 2025/26 na polskich boiskach to prawdziwy popis umiejętności w wykonaniu jednego z piłkarzy GKS-u Katowice. Bartosz Nowak na Śląsku obudził w sobie pokłady dodatkowej energii i piłkarskiej jakości. Strzelec ośmiu goli, odpowiadający także za 11 ostatnich podań w Ekstraklasie, cieszy się w tej chwili ogromnym szacunkiem pośród kibiców, a także ligowych rywali. Nowak był gościem ostatniej Ligi+ Extra, w której odpowiedział na wiele pytań.

Nowak uważa, iż indywidualnie gra sezon życia

Drużyna Rafała Góraka bardzo jest doceniana w skali ligi za to, jaki tworzy kolektyw. To duża nobilitacja, aczkolwiek Nowak podkreśla, iż to zasługa tego, iż każdy czuje się doceniony.

– Nasz system pokazuje, iż nie jesteśmy oparci na jednym zawodniku. Każdy czuje się pod prądem, każdy jest doceniony. Wie, iż przyjdzie czas, iż będzie potrzebny (…) Cały czas sprawia mi radość, by grać na takim poziomie jakiego wymaga liga (…) Wszystko zależy od tego, w jakich drużynach grasz i na jakim poziomie jesteś. Były trudniejsze momenty, teraz jest wszystko pięknie, ja się czuję dobrze. Wszystko też dobrze funkcjonuje, każdy emanuje pozytywną energią. Drugi sezon w Rakowie był trudny, widywałem się tylko przez chwilę z rodziną, miałem półtorarocznego synka, a żona była w drugiej ciąży.

Nie mogło zabraknąć pytania o trenera Rafała Góraka. W studiu panowało zaciekawienie dotyczące tego, czy szkoleniowiec daje na boisku wolność. Nowak bardzo ceni swojego trenera za to, kim jest i iż nikogo nie udaje.

– W niektórych aspektach jak najbardziej [co do wolności na boisku – MZ]. Eman teraz wszedł w buty dobrego kolegi (śmiech), jeszcze nie wiemy gdzie on ma sufit. Ostatnio on akurat błyszczy, ale odciążamy się nawzajem. Większość akcji zaczyna się od pressingu i rozumienia gry naszych pomocników. Każdy może pokazywać, co najlepsze w ataku, wiemy, kto jakie ma obowiązki. Jak ktoś o czymś zapomni, to drugi go wspomoże (…). Trener zawsze jest taki sam. Taki jest w serialu [Canal+ o trenerach – MZ]. On ma taką czutkę, iż wie, kiedy co ma powiedzieć. Czuje ten klimat GieKSy, przeżył tu wszystko. Nie musi niczego udowadniać i cieszy się tym, co ma.

90. min. I LOVE ROCK AND ROLL!

Kto wygrał mecz
#GKSMOT 3:2
https://t.co/tmJOAeMcKf pic.twitter.com/1o5GDVBp2S

— GKS Katowice (@_GKSKatowice_) April 17, 2026

W ostatnim czasie, GieKSa po rzutach karnych odpadła w półfinale Pucharu Polski, zremisowała 3:3 z Lechem Poznań, a także pokonała po bardzo dobrym meczu Motor Lublin 3:2. Nowak przyznał, iż nie pamięta tak obfitego w emocje tygodnia w swoim piłkarskim życiu.

– Takiego tygodnia to nie pamiętam, aby tyle się działo. W końcu z jakiegoś szalonego meczu mamy trzy punkty. Tworzymy mnóstwo sytuacji, ciągle są emocje, nasza drużyna wzbudza ich dużo. Jest sporo pozytywnych, a my idziemy tą drogą dalej.

– Od początku sezonu mówimy sobie, iż nie boimy się nikogo, bo potem można walczyć z każdym. choćby po porażce można być zadowolonym, ale nie można mieć po takich meczach do siebie pretensji. Trener powiedział, iż musiał pochodzić więcej w tych meczach (śmiech). Myślę, iż jest dumny.

19 kwietnia Jesus Imaz dobił do 110 goli w Ekstraklasie. Nowak uważa go za najlepszą dychę w lidze.

– Tak. Myślę, iż w każdym wywiadzie, jak mnie pytają o dobrą dziesiątkę – ja zawsze daję Imaza. Odkąd śledzę tę ligę i odkąd w niej jestem to zawsze jest gwarantem bramek i gwarantem jakości, duża klasa.

W Lidze+Extra postanowiliśmy poszukać najlepszego piłkarza tego sezonu! Zdecydowana większość trenerów wskazuje na… Bartosza Nowaka!

Oglądaj: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/teNKXn6Sf0

— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 19, 2026

Bardzo wielu szkoleniowców uznało Nowaka w materiale Canal+ za MVP sezonu. W tym gronie był oczywiście Rafał Górak, ale także Leszek Ojrzyński i John Carver. Nie wiedzieli oni, iż piłkarz GKS-u Katowice będzie gościem programu. Co na to sam Nowak?

– Na pewno poproszę po programie o filmik dla potomstwa. Bardzo jestem dumny, cieszę się, iż wiele osób ma taki pozytywny odbiór, na pewno drużyna też jest dumna. A czy to mój sezon życia? Indywidualnie na pewno tak (…) Zawsze chciałem strzelić gola z połowy, takiego mi raz nie uznano, więc wszystko przede mną.

Bartosz Nowak jest zdania, iż szkielet drużyny złożony z Polaków bardzo pomaga. Także poza klubem, bowiem przez to żony zawodników chętnie się ze sobą spotykają i atmosfera tylko zyskuje na takich relacjach w drużynie. Nowi zawodnicy, a także obcokrajowcy, są bardzo otwarci i uczą się bardzo szybko.

Drużyna z Katowic punktowała jesienią ze średnią 1,17 punktu na mecz. Na wiosnę jest to już 1,91. Nowak podkreślił, iż dysproporcja wyniknęła ze zmian i urazów na początku sezonu. Osiągnięcie obecnej dyspozycji wyniknęło z pracy w spokoju, a także z uwagi na mocny zimowy obóz przygotowawczy. Trener Górak polecił podopiecznym, aby zaufać w tę pracę, a w ostatnich miesiącach widać, iż zespół dobrze się czuje. Nowak przyznał też, iż były kluby zainteresowane jego usługami, ale on był stanowczy w tej kwestii. Nie zamierzał odbierać telefonów, bo czuł się dobrze w drużynie, a Katowice to jego miejsce.

19 bramek w 3 ostatnich meczach GKS-u Katowice (z dogrywką)

Rafał Górak + jego ludzie = rozrywka, o jaką w tym sporcie chodzi. Dawać puchary przy Nowej Bukowej. pic.twitter.com/ouxJdZS0Rf

— Konrad Marzec (@konmar92) April 17, 2026

W części programu zwanej „Pomidorem” Nowak powiedział, iż Śląsk stał się jego miejscem na ziemi, choć jest z Radomia. Dodał też, iż nie czuje się idolem kibiców na Nowej Bukowej i stwierdził, iż fani zobaczą europejskie puchary w przyszłym sezonie. Mówi też „nie” w kwestii zaproszenia do Tańca z Gwiazdami.

Z innych ciekawych odpowiedzi: Bright Ede mógłby nosić sprzęt za obrońcami GKS-u Katowice. Pomidor został wykorzystany w kwestii pytania o preferencję bycia liderem w Katowicach kosztem ławki rezerwowych w reprezentacji Polski. Chciałby też dokończyć w przyszłości studia.

CZYTAJ WIĘCEJ O POLSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

  • Jagiellonia z wygraną, Imaz z rekordem bramek dla obcokrajowców
  • Waldemar Fornalik: „Możemy być niezadowoleni z remisu”
  • Mariusz Jop zwraca uwagę na nadmierny stres meczem przy dużej widowni

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału