"Barcelona z Lewandowskim wygrałaby 6:0"

2 godzin temu
Robert Lewandowski z powodu kontuzji nie mógł pomóc FC Barcelonie odrabiać strat w półfinale Pucharu Króla z Atletico Madryt. Katalończykom zabrakło niewiele, ale niedosyt pozostał. Czy z Polakiem w składzie mogło to wyglądać inaczej? O tym dyskutowano w programie "El Bar", gdzie Lluis Carreras przekonywał, iż z Lewandowskim dałoby się wygrać 6:0.
Robert Lewandowski z powodu kontuzji oczodołu opuścił rewanż FC Barcelony z Atletico Madryt w półfinale Pucharu Króla. Bez niego jego drużyna była blisko odrobienia strat z pierwszego meczu (0:4), ale mimo ofensywnego naporu wygrała "tylko" 3:0. Czy z reprezentantem Polski byłoby inaczej?

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki o reprezentancie Polski: Urban uratował mu karierę. Nie dało się go przejść



Robert Lewandowski opuścił mecz FC Barcelony z Atletico Madryt. Z nim wygraliby 6:0!?
W programie "El Bar" dziennikarze i eksperci dyskutowali o wtorkowym meczu. Prowadzący Sique Rodriguez wywołał temat ofensywy: - Nie macie wrażenia, iż gdyby Barcelona grała, nie wiem, z Haalandem, wygrałaby 6:0?


Wyrażając swą opinię, Lluis Carreras wskazał na Polaka. - Z Lewandowskim także. Ponieważ Lewandowski, choćby jeżeli jest bez formy, potrafi interpretować i przewidywać te decydujące sytuacje - zaczął. Po czym wskazał na konkretny moment, w którym Ferran Torres, konkurent 37-latka, zachował się źle.
- Pierwszy strzał Ferrana, ten, który oddaje, uderzając wewnętrzną częścią stopy - piłka uderza w ziemię (odbiła się, po czym wyszła na aut bramkowy - red.) - powiedział. Jego zdaniem z reprezentantem Polski mogłoby być łatwiej.
"Myślę, iż z Lewandowski można by zrobić to samo"
- choćby gdy jest poza pozycją, udaje mu się strzelić gola. Myślę, iż z Lewandowskim można by zrobić to samo (wygrać 6:0 - red.). We wtorek, ale nie w przyszłości - podsumował zawodnik FC Barcelony w latach 1993-1996, a potem trener m.in. Mallorki i Realu Saragossa.



Zobacz również: Najbardziej szalony mecz 2026 roku! Ta końcówka przejdzie do historii
Porażka FC Barcelony oznaczała, iż nie obroni ona trofeum wywalczonego w poprzednim sezonie. Atletico Madryt w finale zagra z Realem Sociedad, który okazał się lepszy od Athleticu Bilbao (1:0 i 1:0). Ten ostatni zespół będzie najbliższym rywalem Katalończyków (sobota 7 marca).


Być może na spotkanie z Baskami wróci Robert Lewandowski, który wrócił do treningów w specjalnej masce. W tym sezonie Polak zaliczył 32 występy, 14 trafień oraz trzy asysty w barwach mistrzów Hiszpanii.
Idź do oryginalnego materiału