Audi potwierdza odejście Wheatleya ale Stroll publikuje zagadkowe oświadczenie o Neweyu

5 godzin temu



Jonathan Wheatley nie jest już szefem zespołu Audi w Formule 1. Czy czeka nas rychłe ogłoszenie go w Astonie Martinie? Niekoniecznie…

Gdy wczoraj pojawiły się informacje o zmianie szefa Astona Martina, wydawały się pewne. Potem jednak oba zespoły – Aston Martin jak i Audi – nabrały wody w usta, a choćby zaprzeczały doniesieniom.

Teraz jednak wygląda na to, iż przejście Jonathana Wheatley do Silverstone stanie się faktem. Audi ogłosiło już, iż były dyrektor sportowy Red Bulla odejdzie z zespołu i to z efektem natychmiastowym. Oficjalnym powodem są “względy osobiste”.

Mówi się, iż Wheatley nie dogadywał się z Mattią Binotto w sprawie zarządzania zespołem. Teraz to właśnie Włoch przejmie obowiązki Wheatleya.

“Struktura zespołu zostanie w pełni zdefiniowana w późniejszym okresie, a organizacja przez cały czas adaptuje się do rozwijającego się środowiska Formuły 1. Z niesłabnącym zaangażowaniem Audi, Audi Revolut F1 Team przez cały czas będzie kontynuował postęp by w 2030 roku rywalizować o mistrzostwo” – czytamy dalej w oświadczeniu zespołu.

Zagadkowy komunikat Astona

Zaledwie kilka minut później swoje oświadczenie opublikował Aston Martin. Podczas gdy wszyscy spodziewali się, iż będzie ono dotyczyło zmiany na stanowisku szefa zespołu, Lawrence Stroll zaskoczył.

“Biorąc pod uwagę obecne spekulacje dotyczące roli Adriana Neweya w naszym zespole, chcę skorzystać z okazji by wszystko wyprostować. Jako dyrektor wykonawczy i główny udziałowiec zespołu, chcę zapewnić, iż Adrian Newey jest moim partnerem i ważnym udziałowcem. Jest Zarządzającym Partnerem Technicznym i jesteśmy partnerami w budowie wspólnej wizji sukcesu naszej firmy” – pisze Stroll.

“Działamy tu nieszablonowo i nie mamy roli tradycyjnego szefa zespołu. Jako najbardziej utytułowany inżynier w historii sportu, Adrian przede wszystkim skupia się na przywództwie technicznym i strategicznym. Jest wspierany przez bardzo utalentowanych przywódców” – dodaje właściciel ekipy.

“Regularnie kontaktują się z nami dyrektorzy z innych zespołów, którzy chcieliby dołączyć do Astona Martina, ale trzymamy się swoich zasad i nie komentujemy plotek i spekulacji” – kończy Stroll.

Teraz tak naprawdę nie wiadomo, czego można się spodziewać w kwestii Jonathana Wheatley.



Idź do oryginalnego materiału