34-latek kapitalnie przymierzył z okolicy 20. metra. Piłka po jego strzale miała idealną wręcz rotację i w pełni zaskoczyła bramkarza gospodarzy.
REKLAMA
Zobacz wideo Boruc o końcu kariery: Nikt o tym nie mówi, zwykłe wyniesie śmieci stało się problemem
Deportivo postawiło się Atletico
Ekipa z La Coruny swego czasu była wiodącą siłą w Hiszpanii. Deportivo dwukrotnie sięgnęło po Puchar Króla (1995, 2002), ale było to już całe "wieki" temu. w okresie 2019/20 zespół ten spadł aż na trzeci poziom rozgrywek, po kampanii 2023/24 "Depor" wróciło do Segunda Division. Aktualnie zajmuje w niej 5. pozycję.
Na boisku długo nie było widać różnicy lig między obiema drużynami. Gospodarze grali z dużą intensywnością, skupiając się przede wszystkim na przeszkadzaniu bardziej utytułowanym rywalom z Madrytu.
W 15. minucie Matteo Ruggeri doszedł do piłki w polu karnym, ale jego próba odbiła się od prawego słupka. Po upływie kolejnych piętnastu minut swoją szansę miało Deportivo. Zakaria Eddahchouri chciał głową z bliskiej odległości zaskoczyć bramkarza Atletico, ale Juan Musso był na posterunku. Pod koniec pierwszej połowy swoich szans na otwarcie wyniku nie wykorzystali Julian Alvarez oraz Antoine Griezmann.
Francuski mistrz świata z 2018 roku niedługo po wyjściu z szatni obu ekip (w 61. minucie) popisał się kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego z 20. metra. Jego strzał był na tyle precyzyjny, iż zupełnie zaskoczył Germana Parreno. Co ciekawe, była to już ósma bramka Griezmanna w jego starciach z La Coruna. Pierwszego gola zdobył... ponad 15 lat temu jeszcze w barwach Realu Sociedad.
Po tym wspaniałym trafieniu Francuza, tempo spotkania "siadło". Atletico skupiło się na posiadaniu piłki, grając przede wszystkim krótkimi podaniami. Gracze drugoligowego Deportivo byli bezradni, bo zwyczajnie brakowało im sił, żeby zagrozić bramce Musso. W doliczonym czasie gry szansę na podwyższenie wyniku zmarnował, zbyt słabym uderzeniem, Thiago Almada.
Jutro 14 stycznia o godzinie 21 w kolejnym spotkaniu 1/8 finału Copa del Rey zagra Real Madryt. Przeciwnikiem Królewskich będzie zespół Albacete. 15 stycznia (też o 21) swój mecz rozegra Barcelona. Rywalem zespołu Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego będzie Racing Santander.

2 godzin temu















