
Czy mistrz wagi ciężkiej UFC Tom Aspinall nie wróci już do startów? Niestety, ale jest to bardzo możliwy scenariusz. Anglik walczy bowiem cały czas z ogromnymi kłopotami zdrowotnymi, czego potwierdzenie mamy w najnowszych informacjach z jego mediów społecznościowych.
Przypominamy, że Aspinall został poważnie trafiony palcami w oczy przez Ciryla Gane’a podczas gali UFC 321 w październiku zeszłego roku. Tamten pojedynek miał status starcia o mistrzowski pas wagi ciężkiej i został uznany jako nierozstrzygnięty (no-contest) z powodu nieumyślnego faulu Francuza.
Faul może i był nieumyślny, choć powyższy klip może mówić co innego, ale faktem są ogromne kłopoty zdrowotne, z którymi Aspinall boryka się do teraz.
I can never take people who say Aspinall quit seriously pic.twitter.com/4BhGiu8wJr
— 𝗫𝗮𝘃𝗲 (@WonderbreadMMA) February 11, 2026- ZOBACZ TAKŻE: „Mówi wam coś numer 30?” Gwiazda FAME kusi fanów powrotem do klatki
Aspinall nie wróci już do startów?
W sieci pojawiło się oświadczenie zespołu medycznego Aspinalla z kliniki Optegra. Wynika z niego, iż cały czas trwa walka o wzrok Brytyjczyka, która będzie determinowała jego powrót do startów.
„Po szeroko nagłośnionym urazie oka spowodowanym wsadzeniem palca w oko, ekspercki zespół Optegra z dumą wspierał zawodnika MMA i mistrza wagi ciężkiej UFC, @tomaspinallofficial. W ostatnich miesiącach ściśle współpracowaliśmy z nim w procesie rekonwalescencji. Po operacji obu oczu kontynuujemy działania, aby przywrócić Tomowi wzrok do pełnej sprawności potrzebnej do walki.”
czytamy w oświadczeniu.
Przyszłość Aspinalla w UFC pozostaje więc niepewna, ale stara się on wrócić do pełnej sprawności. W lutym przekazał aktualizację medyczną, potwierdzając, iż przeszedł zabieg chirurgiczny na obu oczach i teraz walczy o to, by odzyskać w pełni wzrok.
Miał być mistrzem na lata
Tom Aspinall jest cały czas wielką nadzieją UFC na budowę dywizji ciężkiej. Brytyjczyk już w pierwszych walkach w oktagonie efektownie nokautował rywali, najczęściej w pierwszych rundach.
W 2022 roku doznał poważnej kontuzji kolana w walce wieczoru w Londynie, kiedy to mierzył się z Curtisem Blaydesem. To na pewien czas zatrzymało jego karierę. Po operacji i długiej rehabilitacji wrócił do oktagonu silniejszy i ponownie zaczął kończyć rywali przed czasem. Jego przekrojowe umiejętności oraz opanowanie sprawiły, iż stał się realnym kandydatem do pasa mistrzowskiego. W 2023 roku zdobył tymczasowy tytuł mistrza wagi ciężkiej, nokautując Sergieia Pavlovicha w pierwszej rundzie.
Później bronił tytułu w walce z Curtisem Blaydesem, którego znokautował w ich rewanżowym starciu. Społeczność MMA do dzisiaj jednak żałuje, iż nigdy nie doszło do jego pojedynku z Jonem Jonesem, który zakończył karierę, kiedy Brytyjczyk zaczął swoje panowanie w dywizji lekkiej jako tymczasowy mistrz.

3 godzin temu















