Początek meczu z Arsenalem wydawał się być wymarzony - kiz po 2 minucie Chelsea prowadziła 1:0. Cóż - miłe złego początki - cały mecz zakończył się porażką The Blues 1:2.
Już w drugiej minucie Chelsea miała rzut wolny, po którego rozegraniu piłka spadła pod nogi Morgana Rogersa. Ten uderzył z pierwszej piłki i płaskim strzałem pokonał Davida Rayę. Był to pierwszy gol stracony przez Arsenal w tym sezonie Premier League!
W 12. minucie Riccardo Calafiori strzelił gola, ale po interwencji VAR-u jego trafienie zostało anulowane z powodu spalonego. To jednak nie zatrzymało mistrzów Anglii, którzy dopięli swego w 25. minucie. Kai Havertz z prawego skrzydła zszedł do środka i mocnym strzałem w krótki róg całkowicie zaskoczył Emiliano Martineza. Było 1:1 i taki też wynik utrzymał się do przerwy, chociaż w końcówce pierwszej połowy Arsenal miał szczęście po tym, jak Pedro Neto obił słupek.
Druga połowa rozpoczęła się w wymarzony sposób dla gospodarzy. Christos Tzolis urwał się na lewym skrzydle, dograł w pole karne, Kai Havertz przepuścił piłkę, a ta wpadła pod nogi wbiegającego w szesnastkę Martina Odegaarda. Niepilnowany norweski pomocnik mógł tylko wpakować piłkę do siatki - od 50. minuty "Kanonierzy" prowadzili w hicie 2:1.
W kolejnych minutach Arsenal zagrażał bramce Chelsea ze stałych fragmentów gry, ale The Blues wychodzili z tych sytuacji obronną rękę. Z kolei piłkarze z niebieskiej części Londynu próbowali się odgryzać. Robił to m.in. Estevao, ale jego mocne uderzenie przeniósł Raya nad bramką.
Bramek więcej juz nie zobaczyliśmy a pierwszy hit nowego sezonu Premier League padł łupem Arsenalu....

4 dni temu
















