Joan Capdevila, który planował w towarzystwie innych mistrzów świata z 2010 roku zobaczyć finałowe spotkanie tegorocznego mundialu z udziałem Hiszpanii i Argentyny, w normalnym trybie nie otrzymał wizy na wjazd do Stanów Zjednoczonych. Apele, prośby i błagania przyniosły jednak skutek i 48-latek w ostatniej chwili wsiadł na pokład samolotu do USA.