Anglicy dłużej poczekają na mecz? Dla kibiców to żaden problem!

9 godzin temu

Wygląda na to, iż Thomas Tuchel po raz drugi z rzędu będzie musiał zmierzyć się z tym, iż mecz jego kadry zostanie opóźniony. W Miami fala upałów może spowodować, iż spotkanie ćwierćfinału mistrzostw świata pomiędzy Anglią a Norwegią rozpocznie się później niż pierwotnie planowano. Dla kibiców Synów Albionu, którzy nie pojechali do Stanów Zjednoczonych, nie ma jednak specjalnych powodów do niepokoju. Będą mieli więcej czasu w integrację!

Najnowsze informacje na temat zbliżającego się meczu Anglików w ćwierćfinale mistrzostw świata przekazał portal Daily Mail. Jak czytamy, istnieje realne ryzyko, iż sędzia będzie zmuszony rozpocząć to spotkanie później niż początkowo zakładano. Jest to spowodowane wysokimi temperaturami, jakie panują w Miami.

Mecz Anglików może zostać opóźniony. Kibice nie mają powodów do obaw

Według prognoz w momencie rozpoczęcia meczu (17:00 lokalnie, w Anglii 22:00, a w Polsce 23:00) temperatura w Miami ma wynosić 29-32 stopni Celsjusza. Przy czym odczuwalna ma sięgnąć choćby 44 stopnie. Specjalny komunikat w tej sprawie wydały władze miasta.

W dużej części południowej Florydy obowiązuje dziś poważne zagrożenie związane z upałem. Wysokie temperatury i wilgotność mogą zwiększać ryzyko chorób związanych z przegrzaniem. Pijcie dużo wody, noście lekką odzież, ograniczajcie aktywność na zewnątrz w najgorętszej części dnia i – jeżeli to możliwe – przebywajcie w klimatyzowanych pomieszczeniach. Pozostańcie na bieżąco z informacjami – przekazało miasto Miami.

Dodajmy, iż FIFPro, czyli międzynarodowy związek piłkarzy zaleca, by mecze piłkarskie nie były rozgrywane przy temperaturze wyższej niż 28 stopni Celsjusza.

Tyle iż informacja o możliwości opóźnienia meczu ćwierćfinałowego, to tylko część artykułu opublikowanego na łamach Daily Mail. W drugiej części trwa uspokajanie wszystkich zlęknionych kibiców. Niezależnie od tego, jak późno skończy się starcie reprezentacji Tuchela, to nie będą mieli problemów, by cały ten czas spędzić w lokalnych barach czy pubach.

Te będą mogły być otwarte do 30 minut po końcowym gwizdku arbitra i to niezależnie od tego, jak późno on wybrzmi. Dobre nowiny dla kibiców przekazała brytyjska minister do spraw policji Sarah Jones.

Kibice Anglii zasługują na możliwość obejrzenia każdej minuty ćwierćfinału razem i właśnie to gwarantuje nasze przedłużenie. Po opóźnieniu pogodowym przed meczem z Meksykiem chcemy dać kibicom i lokalom pełną pewność, iż nikt nie przegapi ani chwili emocji. Mam nadzieję, iż puby i bary w całej Anglii i Walii będą w sobotni wieczór pełne, gdy – miejmy nadzieję – zbliżymy się o kolejny krok do sprowadzenia futbolu do domu – powiedziała Jones, cytowana przez Daily Mail.

Integracja będzie więc trwała w najlepsze. Pewnie znajdą się i tacy, co będą trzymali kciuki, by mecz Synów Albionu z Norwegami jak najbardziej się przeciągnął…

W każdym razie może to nie być pierwsze spotkanie na tym turnieju, którego początek zostanie opóźniony. Z podobną sytuacją spotkali się Anglicy przed ostatnim starciem z Meksykiem. Wcześniej na dłuższy czas musiało zostać przerwany mecz Francji z Irakiem.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Tuchel: Czuję się, jakbym wygrał finał
Nocny mecz Anglików. Tuchel apeluje o zwolnienia ze szkoły
Jeden mecz to za mało. Anglik usłyszał werdykt po czerwonej kartce

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału