Wszystko jest już jasne. Reprezentacja Argentyny odrobiła straty i po zwycięstwie 2:1 nad Anglią to „Albicelestes” dołączają do Hiszpanów w wielkim finale Mistrzostw Świata. „Synom Albionu” pozostaje gra o brąz z Francuzami, za co powszechnie jest obwiniany Thomas Tuchel. Zachowawcza taktyka Niemca przyniosła skutek odwrotny od zamierzonego.